Najważniejsze wnioski. Tego nie dowiecie się z oficjalnych komunikatów PR
- Skoda Octavia otrzyma nowe napędy: Do gamy silników dołączy pełna hybryda (1.5 TSI HEV) oraz nowa, mocna hybryda plug-in (1.5 TSI PHEV).
- Koniec gotówki: Aż 50% oferty finansowej Skody w Polsce stanowi obecnie kompleksowy najem (abonament).
- Wersje Sportline i RS to hit: W przypadku nowego Kodiaqa odpowiadają one już za 40% sprzedaży.
- Mocne stanowisko wobec Chin: Szef Skody wskazuje, że azjatyccy gracze mogą sprzedawać auta poniżej kosztów produkcji, co zaburza uczciwą konkurencję.
Skoda świętuje sukces. Dlaczego Polacy rzucili się na droższe wersje?
Tomasz Sewastianowicz: Skoda idzie jak burza. Skąd ten fenomen – gama modelowa czy agresywne finansowanie?
Jaroslav Hercog, dyrektor marki Skoda w Polsce: Najtrafniejsza odpowiedź brzmi: wszystko po trochu. Polscy klienci wiedzą, że Skody łączą wszechstronność z wiodącą relacją jakości do ceny, a dodatkowo charakteryzują się niską utratą wartości. Oferujemy kompletną gamę modeli, która pokrywa 80% rynkowego popytu – od samochodów spalinowych, hybrydowych i elektrycznych, przez cenione SUV-y, po przestronne kombi.
Nasze samochody są atrakcyjne i dostępne z elastycznym finansowaniem. W tym roku wzmocniliśmy ofertę wersjami Drive, które dodatkowo akcentują doskonały stosunek jakości do ceny, szczególnie dla klientów indywidualnych. Nasi dilerzy wykonują świetną robotę dbając o poziom obsługi.
Nowa Skoda Octavia i rewolucja w napędach. Co się zmieni?
Octavia ma już 30 lat i nadal trzęsie rynkiem. Sprzedaje się świetnie, bo inni odpuścili ten segment? Co zmieni nowa generacja?
Obecna Octavia pozostanie z nami jeszcze przez jakiś czas. To samochód, który cieszy się zasłużoną pozycją – wyrasta ponad swoją klasę nie tylko gabarytami, ale także kompetencjami. Nie bez powodu nazywamy ją "sercem Skody", i nie tylko dlatego, że jest najlepiej sprzedającym się modelem naszej marki. Szanujemy konkurencję i wierzymy, że sprzyja rozwojowi, ale Octavia pod wieloma względami jest klasą samą dla siebie.
Dzięki szerokiej gamie – od wersji podstawowych, przez ekonomiczne diesle, warianty 4x4, po sportowe odmiany Sportline i RS – odpowiada na wiele potrzeb. To samochód do miasta, na trasę, do pracy, dla rodziny. Myślę, że jego sukces jest wynikiem systematycznej ewolucji, w ramach której wsłuchujemy się w głosy użytkowników. Do tego wkrótce spodziewamy się nowości – planujemy wzmocnić ofertę i wzbogacić Octavię o napędy hybrydowe, zarówno PHEV, jak i pełną hybrydę HEV.
Polak w salonie patrzy tylko na kalkulator czy grają emocje? Jak chcecie przyciągnąć młodych, dla których auto to zbędny wydatek?
Z pewnością jedno i drugie, choć kluczowy jest rachunek ekonomiczny. Polacy to świadomi konsumenci i umieją liczyć. Cenią jednak komfort, bezpieczeństwo i zaawansowane technologie – widzimy, że są skłonni dopłacić za wyższe wersje lub akcesoria, które będą im przydatne w dłuższej perspektywie.
Przykładem są nasze sportowe warianty Sportline czy RS, które zyskują na popularności i na przykład w modelu Kodiaq stanowią już 40% sprzedaży. To wersje, które trafiają również do młodszych klientów. W ostatnich latach Skoda intensywnie pracowała nad nową ekspresją stylistyczną, a także nad odświeżeniem wizerunku i identyfikacji wizualnej, na przykład w naszych salonach. To wszystko łączymy z nowoczesnymi usługami łączności. Staramy się podążać z duchem czasu.
Obserwujemy też zmianę do sposobu wejścia w posiadanie samochodu, dlatego oferujemy rozbudowaną gamę produktów finansowych, w tym kompleksową usługę najmu – rodzaj abonamentu pokrywającego niemal wszystkie koszty samochodu z wyjątkiem paliwa. Szczególnie w ubiegłym roku stała się ona najpopularniejszym produktem finansowym, stanowiąc 50% oferty.
Polska kontra Czechy. Konserwatywni kierowcy i przepaść w statystykach
Gdzie trudniej sprzedać samochód – w Pradze czy w Warszawie? Czym różni się polski klient od czeskiego?
Rynek czeski jest znacznie mniejszy, ale Skoda tradycyjnie ma tam bardzo silną pozycję, zbliżając się do 40% udziału. Podobnie jak w Polsce większość samochodów kupują firmy, a najpopularniejszym modelem jest Octavia. Kupujący preferują przede wszystkim kombi i SUV-y, nadal ufają silnikom spalinowym i ostrożnie przesiadają się na hybrydy i samochody elektryczne. W Polsce, podobnie jak w Czechach, te ostatnie odpowiadają za zaledwie 5% rejestracji, co jest znacznie poniżej średniej europejskiej – udział pojazdów elektrycznych na Starym Kontynencie wynosi 19%.
Oba kraje mają wiele wspólnego. Jesteśmy nowocześni i ambitni. W Czechach Skoda jest "srebrem rodowym", ale w Polsce również ma bardzo silną pozycję i cieszy się dużą popularnością.
Elektryk tańszy od auta spalinowego? Realne koszty eksploatacji i debiut modelu Epiq
Spójrzmy prawdzie w oczy: jak realnie sprzedają się elektryki Skody w Polsce? Wyniki rynku na razie nikogo nie rzucają na kolana.
Klienci wciąż są stosunkowo konserwatywni i obawiają się, że nie będą w stanie swobodnie dotrzeć w odległe rejony kraju. Uważam jednak, że to raczej nieaktualny stereotyp, ponieważ rozwój infrastruktury ładowania w ostatnich latach mocno przyspieszył i utrzymuje wysoką dynamikę wzrostu. Równocześnie samochody elektryczne są bardziej przystępne cenowo. Jeśli porównamy na przykład modele Karoq i Elroq, całkowite koszty zakupu i eksploatacji są porównywalne, jeśli nie niższe na korzyść Elroqa.
Obserwujemy stopniową zmianę, ale wciąż jest pole do poprawy. Uważam, że ekspansja elektromobilności w Polsce musi rozpocząć się od flot firmowych, które będą siłą napędową. Nie twierdzę, że elektromobilność jest odpowiednia dla każdego podróżującego służbowo, ale transformacja będzie napędzana właśnie przez sektor korporacyjny. Konieczne jest jednak stworzenie warunków dla pracowników – czy to w postaci ładowania w firmie, czy w miarę możliwości w domu.
Do naszych zadań należy budowanie świadomości, umożliwienie zapoznania się z nowym napędem oraz przedstawienie atrakcyjnej oferty aut i ich finansowania. Przykładem jest model Elroq, który konkuruje w segmencie kompaktowych SUV-ów pod względem wielkości i biorąc pod uwagę osiągi, zbliża się cenowo do swoich spalinowych odpowiedników. Przede wszystkim to dopracowany samochód, co potwierdza drugie miejsce w europejskim konkursie na Samochód Roku. W Polsce od momentu wprowadzenia na rynek znajduje się w czołówce najpopularniejszych aut elektrycznych.
Za chwilę w salonach debiutuje Skoda Epiq, a dopłat w Polsce brak. To koniec marzeń o masowej sprzedaży elektryków czy tylko wygodna wymówka?
Wierzymy w sukces Epiqa jako przestronnego, miejskiego SUV-a z typową dla Skody funkcjonalnością. To dla nas bardzo ważny model, który pozwoli nam dotrzeć do znacznie szerszego grona klientów, oferując przystępną cenowo elektromobilność i typowe dla Skody cechy, takie jak nowy, atrakcyjny design i duża przestrzeń w kompaktowej formie. Oczywiście nie może zabraknąć nowych, sprawdzonych i po prostu sprytnych rozwiązań.
Epiq wkracza w dynamicznie rozwijający się segment małych SUV-ów, demokratyzując przystępną cenowo elektromobilność zarówno dla rodzin, jak i klientów korporacyjnych. Dotacje były jedynie narzędziem tymczasowym; ostatecznie każdy producent musi polegać na wzroście organicznym, kompetencjach swoich pojazdów i atrakcyjności oferty, a także na rozwoju infrastruktury ładowania.
Hybrydy plug-in to realny pomost do EV czy inżynieryjny wybieg, by spełnić unijne limity emisji CO2?
Przewidujemy, że w nadchodzących latach popularność pojazdów PHEV będzie rosła i będzie stanowić swego rodzaju pomost w przejściu na 100% elektromobilność. Nasze hybrydy plug-in w modelach Superb i Kodiaq oferują wyjątkowo duży zasięg w trybie elektrycznym, przekraczający nawet 120 km, dzięki czemu na co dzień można nimi jeździć jak "elektrykami". Dodatkowo oferują możliwość szybkiego ładowania prądem stałym (DC), co zapewnia im dużą przewagę nad większością konkurentów.
W praktyce są to samochody dla szerokiego grona klientów, którzy regularnie dojeżdżają do pracy, a okresowo udają się w dalsze trasy. Sam jestem obecnie użytkownikiem Superba Liftback PHEV; codziennie cieszę się cichą, płynną i lokalnie bezemisyjną jazdą po Poznaniu, a w trybie hybrydowym bardzo często jeżdżę w długie trasy do Czech lub po sieci dealerskiej.
Samochody drożeją. Nie boi się pan, że w pewnym momencie Polacy po prostu powiedzą "dość"?
Na ceny samochodów wpływa wiele czynników, od cen energii i materiałów, przez koszty pracy, po nowe wymogi prawne w zakresie bezpieczeństwa czy emisji spalin. W Skodzie stale staramy się równoważyć negatywny wpływ różnych czynników na ceny aut, optymalizując produkcję, korzyści skali i nie przerzucając wszystkich kosztów na naszych klientów, którym zapewniamy najlepszą możliwą ofertę – niezależnie od tego, czy chodzi o cenę, wyposażenie, czy finansowanie.
Chiński dumping na rynku? Szef Skody ostrzega przed jedną rzeczą
Teraz bez znieczulenia: Kupiłby pan chiński samochód? Może jeździł już którymś?
Pewnie można domyślić się mojej odpowiedzi. Jeździłem i doceniam drogę, którą chińscy producenci szybko pokonali. To również lekcja dla nas. Zdolność szybszego rozwoju i wprowadzania innowacji stanowi dla nas inspirację. Wiemy, że musimy być elastyczniejsi i bardziej wydajni.
Jednak gdy w tak krótkim czasie przeprowadza się tak wiele modernizacji i wprowadza na rynek tak wiele stosunkowo podobnych do siebie modeli, pojawia się pytanie o to, co dzieje się z wartością rezydualną samochodu, jak sieć dilerska utrzymuje zapasy wszystkich dostępnych części i jak poradzi sobie ze złożonością obsługi serwisowej. Pytanie brzmi również, jak długo uda się utrzymać tak wiele marek i wprowadzać nowe samochody w tym tempie – czy wszystkie inwestycje uda się zamortyzować. Pytanie, jak długo się to utrzyma i ile z ponad 130 marek pozostanie na rynku, pozostaje otwarte.
Myślę, że jedną z najważniejszych rzeczy jest, aby klient wiedział, co kupuje. Mamy tu dużą przewagę, ponieważ nasze modele, takie jak Octavia, Kodiaq czy Superb, to uznane i rozpoznawalne samochody z charakterem.
Czy chińska ofensywa to już realne zagrożenie dla Skody, czy jeszcze nie ten moment?
Konkurencja jest dobra, działa mobilizująco. Na rynku stale pojawiają się nowi gracze, wcześniej byli to Japończycy, Koreańczycy, teraz Chińczycy – i musimy sobie z tym radzić. Tak jak w kolarstwie: nowy rywal zmusza do utrzymania stałej formy i intensywnej pracy nad ulepszeniami.
Bez wątpienia to silni konkurenci i traktujemy ich bardzo poważnie. Chińskie marki są dla nas większym wyzwaniem w Afryce i na Bliskim Wschodzie. W Europie czujemy się jak w domu i będziemy bronić naszego wewnętrznego rynku.
Należy jednak wziąć pod uwagę, że chińscy producenci mogą sprzedawać swoje samochody nawet poniżej kosztów produkcji. W takich warunkach trudno mówić o uczciwej konkurencji o klienta. Po prostu rządzą się innymi regułami, które nie opierają się na założeniach ekonomicznych, tak jak u nas w Europie.
Dopiero perspektywa wielu lat pokaże, ilu z nich utrzyma się na rynku i czy z biegiem czasu i dalszym wzrostem jakości chińskich samochodów nie dorównają one poziomem cen tradycyjnym markom. Niemniej jednak do wszystkich rywali podchodzimy z szacunkiem i staramy się zaoferować naszym klientom jak najlepszy wybór.
Śmierć gotówki w salonach i przymus ESG. Kto jeszcze kupuje auto na własność?
Floty to fundament sprzedaży. Nie martwi pana ta potężna, wręcz uzależniająca zależność od korporacji?
Faktycznie polski rynek samochodowy "stoi" sprzedażą aut firmowych, na które przypada 2/3 rejestracji samochodów – podobnie jak w Niemczech, Czechach czy na Słowacji. We wszystkich tych krajach nasz sukces sprzedażowy jest powiązany z sektorem korporacyjnym, gdzie stale budujemy długoterminowe relacje oparte na zaufaniu, niezawodności i szerokiej gamie naszych modeli. Klienci korporacyjni są znacznie bardziej stabilni, planują odnawianie floty w dłuższej perspektywie i nie podlegają takim wahaniom cen jak w sprzedaży detalicznej.
Nie oznacza to jednak, że nie chcemy być również partnerem dla klientów indywidualnych. Wręcz przeciwnie, znalezienie się na listach zakupowych klientów indywidualnych z naszą atrakcyjną ofertą modeli, uzupełnioną o elastyczne finansowanie, jest jednym z naszych strategicznych celów.
Jesteśmy liderem progresywnych rozwiązań, takich jak leasing z kompleksowym pokryciem kosztów eksploatacji samochodu, ale nieco zniekształca to nasz udział w segmencie prywatnym – gdy osoba fizyczna wybiera ten produkt finansowy, pojazd jest rejestrowany jako flotowy, należący do firmy leasingowej.
Kto raz spróbuje samochodu elektrycznego nie wraca do spalinowego?
Menedżerowie flot naprawdę chcą dziś elektryków, czy to tylko przymus wynikający z unijnych norm ESG?
Coraz więcej naszych klientów decyduje się na hybrydy plug-in i samochody elektryczne, a ci, którzy wybrali elektryczną Skodę, zazwyczaj nie zamierzają wracać do samochodu z silnikiem spalinowym. Przejście na elektromobilność wymaga inwestycji w infrastrukturę, ale jest to inwestycja długoterminowa. Polskie firmy dostrzegają potencjał elektryfikacji flot, zwłaszcza jako narzędzia zrównoważonego rozwoju.
Klienci rozważający elektryfikację swojej floty mogą liczyć na nasze kompleksowe doradztwo zarówno na etapie wyboru pojazdu, przygotowania infrastruktury, jak i późniejszej eksploatacji. W tym celu we współpracy z Volkswagen Financial Services oferujemy program Electrify, który oprócz doradztwa w zakresie wyboru pojazdu i finansowania obejmuje rozwiązania szyte na miarę – od ładowarek, przez szkolenia, po telematykę optymalizującą wykorzystanie floty.
Czy gotówka w salonach to już historia? Posiadanie auta na własność staje się przeżytkiem?
Podobnie jak w przypadku źródła napędu uważamy, że optymalne jest oferowanie szerokiej gamy rozwiązań dla różnych potrzeb. Dlatego, wspólnie z naszą firmą leasingową Volkswagen Financial Services, oferujemy klasyczne kredyty i leasingi, tzw. kredyty i leasingi niskich rat oparte na wysokiej wartości rezydualnej, a także wynajem, który zwalnia kupującego z niemal wszystkich opłat związanych z użytkowaniem samochodu.
Nie ma jednego "najlepszego" rozwiązania – wszystko zależy od indywidualnej sytuacji i preferencji. W każdym przypadku stawiamy jednak na transparentność kosztów, co zapewnia naszym klientom precyzyjną kontrolę nad budżetem.
Kto jest dziś największym wrogiem sukcesu Skody: brak ładowarek, tanie auta z Chin czy hulajnogi miejskie?
Nie martwię się, że młodzi ludzie nie będą chcieli korzystać z samochodu. Być może na pewnym etapie życia preferują inne środki transportu, np. w dużych miastach, ale po założeniu rodziny kryteria się zmieniają. Ważniejsze stają się elastyczność i zapewnienie indywidualnych możliwości transportu. Samochód jest częścią codziennego życia. Jeśli chcesz ruszyć w podróż, często potrzebujesz samochodu. To prywatna przestrzeń i w pewnym sensie nadal symbol statusu, który odzwierciedla styl życia.
Z niepokojem obserwuję jednak przede wszystkim utrzymujące się napięcia w światowej gospodarce, które mogą "rozlać się" na sytuację ekonomiczną w naszej części Europy i ostudzić zachowania zakupowe.
Dwa nowe SUV-y i koncept Vision O. Jak będzie wyglądać Skoda Octavia za 10 lat?
Czym Skoda zaskoczy Polaków w najbliższych miesiącach?
Po zeszłorocznych obchodach 130-lecia naszej marki nie zwalniamy tempa. W tym roku celebrujemy 30. rocznicę premiery pierwszej generacji współczesnej Octavii, która, jak już wspomniałem, cieszy się w Polsce ogromną popularnością. To również najlepiej sprzedający się model w Polsce od 30 lat. Dlatego też przez cały rok prowadzimy działania marketingowe związane z tym modelem.
Jednak najważniejszym wydarzeniem będzie rynkowy debiut naszego nowego kompaktowego SUV-a – Epiqa. Niebawem zaprezentujemy dużego elektrycznego SUV-a Peaq – nasz flagowy model o rodzinnym charakterze. To nie tylko kolejny samochód w naszej ofercie, ale także demonstracja możliwości Skody, na czele z nowym poziomem technologii, komfortu i przyjazności dla użytkownika.
Stara motoryzacja właśnie umiera? Jak będzie wyglądać Skoda za 10 lat i czy kultowa Octavia w ogóle przetrwa?
Przechodzimy największą transformację branży w historii. Karty są teraz rozdawane na nowo – nadchodzą nowe technologie, nowi gracze, nowe trendy. Jestem przekonany, że elektryfikacja będzie postępować, może nie tak szybko, jak pierwotnie planowano, ale będzie odgrywać coraz ważniejszą rolę, również w krajach Europy Środkowo-Wschodniej. Silnik spalinowy z hybrydyzacją pozostanie z nami jeszcze na długo. Następnym trendem, który wkrótce nas czeka, będzie kolejny poziom autonomicznej jazdy. Samochody będą bardziej zintegrowane z naszym środowiskiem cyfrowym, efektywniejsze i bezpieczniejsze – ale spodziewam się raczej ewolucji niż rewolucji.
Zdecydowanie nie żegnamy się z Octavią – to model, który ma za sobą długą historię i wielkie zasługi dla naszej marki, podobnie jak Golf w Wolfsburgu. Dlatego nadal będziemy go rozwijać. Koncept Vision O pokazał przyszły kierunek modeli Skody – w tym nowej generacji Octavii. To będzie rewolucja stylistyczna i technologiczna. Mamy więc na co czekać.