Koniec ery 9,99 zł. Stacje już gotowe na nową rzeczywistość
Adam Sikorski, prezes polskiego koncernu Unimot (właściciela sieci Avia), w programie "Biznes Klasa" przypomniał o problemie, z którym branża mierzyła się w 2022 roku. Wówczas wyświetlacze wielu stacji nie były w stanie pokazać "jedynki" z przodu – systemy kończyły się na kwocie 9,99 zł.
Dziś sytuacja wygląda inaczej. Jak potwierdza Sikorski, operatorzy odrobili lekcję i większość stacji w Polsce jest już technicznie gotowa na ceny dwucyfrowe. Choć sam prezes zaznacza, że wolałby, aby ta funkcjonalność nigdy nie została użyta, to sama infrastruktura nie jest już przeszkodą.
Kiedy 10 zł za litr paliwa?
Kiedy zatem na pylonach może pojawić się 10 zł za litr paliwa? – Jeśli ropa naftowa będzie kosztować ponad 150 dolarów za baryłkę i pojawią się braki w dostawie surowca z Bliskiego Wschodu, kierowcy mogą płacić na polskich stacjach benzynowych nawet 10 zł za litr – stwierdził Sikorski.
Dla kierowców informacja o gotowości technicznej stacji to jasny sygnał: branża paliwowa traktuje wizję ekstremalnie drogiego paliwa bardzo poważnie. Szczególnie, że na rynek powróciły obawy związane z rozwojem konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Ceny paliw w Polsce kontra Blokada cieśniny Ormuz
Sytuacja zaostrzyła się po tym, jak prezydent USA Donald Trump nakazał blokadę cieśniny Ormuz, co pogłębiło napięcia z Iranem po fiasku weekendowych rozmów pokojowych. Efekt? Rynki zareagowały błyskawicznie. Jorge Montepeque, dyrektor zarządzający Onyx Capital Group, ocenił, że w takiej sytuacji ropa może zdrożeć do poziomu 140–150 dolarów za baryłkę.
– Poziom 103–104 dolarów za baryłkę, po wzroście o ponad 8 proc., w ogóle nie odzwierciedla tego, co mogłoby się stać, jeśli Stany Zjednoczone rzeczywiście zdecydują się na wprowadzenie blokady cieśniny Ormuz. Może być nawet 140–150 dolarów – powiedział Montepeque w rozmowie z TV Bloomberg.
Jego zdaniem blokada cieśniny przez USA mogłaby spowodować przekształcenie konfliktu na Bliskim Wschodzie z regionalnego w potencjalnie globalny. Wówczas utrata dostaw ropy wyniosłaby nawet 12 mln baryłek dziennie.
Nowe ceny na stacjach paliw we wtorek 14 kwietnia. LPG w górę. Mamy nowe stawki
Benzyna 95 we wtorek 14 kwietnia kosztuje maksymalnie 6,12 zł/l, benzyna 98 – 6,70 zł/l, a olej napędowy to nie więcej niż 7,58 zł/l – wynika z obwieszczenia opublikowanego przez Ministerstwo Energii w Monitorze Polskim.
Co istotne, w przypadku najpopularniejszej "95-tki", mamy do czynienia z rekordowo najniższą maksymalną ceną detaliczną od początku funkcjonowania pakietu "Ceny Paliw Niżej". Oto maksymalne ceny paliw, które będą obowiązywać 14 kwietnia 2026 r.:
- Benzyna 95 – 6,12 zł/l
- Benzyna 98 – 6,70 zł/l
- Olej napędowy – 7,58 zł/l
Co nas czeka w najbliższych dniach?
Analitycy e-petrol zapowiadają, że w tym tygodniu ceny benzyny mogą spaść nawet poniżej rządowego maksimum. Gorsze wieści czekają jednak użytkowników autogazu – LPG sukcesywnie zmierza w stronę bariery 4 zł za litr. Prognozowane widełki cenowe na ten tydzień:
- Benzyna 95: 6,10–6,19 zł/l,
- Benzyna 98: 6,70–6,79 zł/l,
- Olej napędowy: 7,63–7,71 zł/l,
- Gaz LPG: 3,83–3,92 zł/l.