W serwisie wykop.pl internauta o nicku marqsk opublikował zdjęcia zdublowanych znaków drogowych.

(...) Jadąc remontowanym aktualnie odcinkiem DK92 w Baranowie k/ Poznania zauważyłem pewien absurd, za który my wszyscy podatnicy właśnie zapłaciliśmy. Otóż obok istniejących i będących w idealnym stanie znaków drogowych postawiono nowe, identyczne znaki. Kto podjął decyzję o zakupieniu tych znaków? I kto na tym zarobi? - pyta marqsk.

WIĘCEJ ZDJĘĆ zobacz w serwisie wykop.pl>>>

Pod wpisem rozgorzała dyskusja. Guzik wiesz i wypisujesz durnoty. Nie widzisz, że są podniesione? Dla Ciebie może i są "w idealnym stanie", ale to nie znaczy, że faktycznie tak jest. W całej Polsce dolna krawędź znaku musi być na wysokości minimum 2 metrów. Pewnie przy tym czy innym remoncie droga się podniosła. Może grunt się pod nimi zapadł. Może też dodatkowo wymagały one "odświeżenia" powierzchni odblaskowej (normalna rzecz). Ktoś po prostu jeszcze starych nie zdemontował i od razu wielkie halo. - stwierdził prze (pisownia oryginalna).

Kto ma rację? Link do zdjęć i opisanej przez internautę sytuacji przesłaliśmy do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz poprosiliśmy o komentarz. Oto odpowiedź GDDKiA.

Na tym odcinku prowadzony jest remont obejmujący nie tylko wymianę zdegradowanej nawierzchni, ale także oznakowania pionowego. Znaki choć na pierwszy rzut oka wyglądają w porządku to nie spełniają wymogów związanych z widocznością w nocy (m.in. chodzi o parametr odblaskowości). Wykonawca najpierw ustawił nowe oznakowanie a teraz usuwa stare. Blacha użyta do wykonania starych tablic czy też słupki będą powtórnie wykorzystywane przez GDDKiA. W przypadku tablic zostaną naklejone nowe napisy. - powiedział portalowi dziennik.pl Krzysztof Nalewajko z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.