Dzisiaj wysokość opłat za kilometr zależy – w przypadku e-myta pobieranego od ciężarówek w ramach systemu viaTOLL – od klasy emisji spalin, masy pojazdu i kategorii drogi. Na A1 z Tuszyna do Pyrzowic dojdzie jeszcze jedna zmienna: pora przejazdu. Dynamiczny cennik obejmie wszystkie kategorie pojazdów – także aut osobowych.

Taki będzie efekt budowy tej drogi przez spółkę specjalnego przeznaczenia, która zacznie działać jeszcze w tym roku. Resort transportu przygotował projekt przepisów w sprawie jej powołania.

– Na Zachodzie koncepcje różnicowania stawek w zależności od pory dnia albo dnia tygodnia są powszechnie stosowane. Za pomocą bodźców ekonomicznych zarządca ruchu skłania w ten sposób przewoźników drogowych do transportowania towarów poza godzinami szczytu. Rozwiązanie ma jednak sens, jeśli zostanie zastosowane na sieci, a nie na pojedynczym odcinku jednej trasy – twierdzi Krzysztof Gorzkowski z Kapscha, operatora viaTOLL.

– Prowadzenie indywidualnej polityki taryfowej jest oczekiwaniem Eurostatu i stanowi początek budowania struktury projektu samofinansującego się i atrakcyjnego dla inwestorów kapitałowych – ripostuje Mikołaj Karpiński, rzecznik Ministerstwa Transportu.

Koszt budowy A1 na Śląsk szacowany jest na 7,5 mld zł. Eurostat wymógł, że projekt musi być sklasyfikowany poza sektorem publicznym – żeby nie powiększać długu. Dlatego państwowa spółka będzie działać jak prywatny koncesjonariusz: dostanie swobodę w polityce cenowej.

Dzisiaj przywilej lekceważenia zdania ministra transportu przy ustalaniu cennika ma np. spółka Autostrada Wielkopolska Jana Kulczyka na odcinku A2 z Nowego Tomyśla do Konina, co jest obiektem powszechnej krytyki.

Sławomir Nowak zapewniał, że do budowy A1 dołożą się Polskie Inwestycje Rozwojowe. Ale wcale się na to nie zanosi. – Nie przewiduje się obligatoryjnego włączenia PIR w projekt. Decyzja w sprawie pozyskania finansowania od konkretnych podmiotów będzie należała do spółki celowej – mówi Mikołaj Karpiński.