Obwodnica się sypie. Dali za mało asfaltu
Skandal w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad! Nowiutka obwodnica Wyszkowa to bubel - jej wykonawca użył zbyt mało asfaltu, co grozi pękaniem drogi na wylot. Za karę szef mazowieckiego oddziału GDDKiA wyleciał z pracy, a kierowcy już przeklinają wielomiesięczne, remontowe piekło.
- Autostrada A2 skończy się... w lesie
- Urzędnicy idą na wojnę z kiepskimi drogami
- Ograniczenia prędkości na jednej mapie
- Autostrada A4 do remontu! To nie żart
- Autostrada A4 - zapłacisz drożej za jazdę
- Sukces! Samochody z kratką zostają
- Kryzys... zbuduje nam tanie drogi
- Fotoradar w śmietniku! Policja łamie prawo?
- Czy straż miejska może odholować Ci auto?
- Za kilka tygodni zabraknie pieniędzy na drogi
- Obóz pracy na autostradzie A1?
- Nowa lista najlepszych i najgorszych aut
- Drogowcy nie chcą remontować dróg
- Plaga niedoróbek dręczy auta w Polsce!
- Chińczycy zbudują dwa odcinki A2 najtaniej
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obwodnica Wyszkowa może wkrótce nadawać się do remontu, choć kierowcy jeżdżą po niej zaledwie od dziesięciu miesięcy - alarmuje RMF FM. Wykonawca drogi użył bowiem zbyt mało asfaltu. Jedyne co kierowcy mogą teraz zrobić, to trzymać kciuki, aby nowa trasa nie zaczęła pękać.
Niestety z badań przeprowadzonych przez GDDKiA wynika, że trzeba się na to przygotować. Najgorsze jest to, że mogą pękać wszystkie warstwy drogi, a nie tylko wierzchnia - to będzie oznaczało wielomiesięczny remont nowej trasy i poważne utrudnienia dla kierowców.
Wojciech Dąbrowski, szef mazowieckiego oddziału GDDKiA, stracił stanowisko za brak należytego nadzoru nad budową obwodnicy. "Mimo wykrycia wad technicznych dążył do przeprowadzenia odbiorów, chociaż te odbiory były nieuzasadnione" - poinformował Marcin Hadaj z biura prasowego GDDKiA.
Drogowcy będą chcieli teraz trzykrotnie wydłużyć gwarancję na tę trasę, nie zapłacą też wykonawcy reszty wynagrodzenia, zatrzymując sumę potrzebną na ewentualne remonty. To sprawiedliwe, ale marne pocieszenie dla kierowców.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!