Dziennik.plMotoryzacja

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Zajrzyj w nowe oczy wielkiego Q

2009-08-07 | Ostatnia aktualizacja: 19:48 | Komentarze: 0 | skomentuj

Fot. PictureService / Inne

Audi poprawia to co dobre - od kół po czubek anteny. W swojej pracy tak się zapędzili, że pod maską zmodernizowanego Q7 zamknęli silnik, który spełnia normy jakie zaczną obowiązywać dopiero w 2014 roku. Pomyłka? Nie sposób na podatki. Zobacz, co jeszcze dało się podkręcić...

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Po trzech latach od debiutu Audi odmłodziło Q7. Największą nowością jest jednostka 3,0 TDI clean diesel - motor spełnia normę euro 6, która zacznie obowiązywać w 2014 r. Ten model docenią, kierowcy np. w Hiszpanii - tam każdy kto kupi taki samochód jest zwolniony z podatku rejestracyjnego.

>>>A5 Sportback - ktoś chce takie Audi?

Q7 3,0 TDI clean diesel/240 KM ma średnio spalać tylko 8,9 l/100 KM. To przez udoskonalony układ wtryskowy Common Rail (generuje ciśnienie 2 tys. bar), nowe czujniki komory spalania oraz wysokowydajny układ recyrkulacji spalin. Za redukcję pozostałych tlenków azotu odpowiedzialny jest katalizator DeNOx. Bezpośrednio przed nim pompa wtryskuje dodatek o nazwie AdBlue - w gorącym strumieniu spalin roztwór rozpada się na amoniak, który rozkłada tlenki azotu do nieszkodliwego azotu i wody. AdBlue będzie uzupełniany kiedy auto zamelduje się na przeglądzie okresowym. Wersja tradycyjna 3,0 TDI ma tą samą moc i powinna przejechać setkę na 9,1 l paliwa.

>>>Poznaj najlepsze silniki świata

Ośmiocylindrowy 4,2 TDI dostał zastrzyk mocy - teraz kierowcę ucieszy 340 KM i 760 Nm momentu obrotowego. Mimo większych możliwości spadło zużycie paliwa - tak uzbrojone Q7 ma spalać niecałe 10 l oleju napędowego na 100 km. Pozostałe wersje silnikowe również zmodyfikowano pod kątem zmniejszenia spalania. Q7 dostępny jest też z dwoma jednostkami benzynowymi: 3,6 V6 FSI/280 KM oraz 4,2 V8 FSI/350 KM.

Kolejna nowinka jaką kryje posągowa karoseria to system odzyskiwania energii, który podczas hamowania silnikiem zamienia nadmiar energii kinetycznej ruchu na prąd elektryczny i czasowo magazynuje go w akumulatorze. W trakcie następnego przyspieszania, potrzebny prąd jest pobierany z akumulatora, co pozwala odciążyć alternator. Niemiecki producent twierdzi, że ta technologia pozwala zredukować emisję CO2 do 5 gram na kilometr podróżowania.

>>>Tania jazda Audi

To były zmiany których nie widać. A jak poznać lepsze Q7 na ulicy? Pierwsze, co rzuca się w oczy, to diody LED w reflektorach i kierunkowskazach (proste linie przy górnej krawędzi wlotów powietrza). Diody LED błyszczą także w lampach tylnych (światła dzienne, stopu i kierunkowskazy). Ogromny grill lśni chromem jak nigdy wcześniej.

>>>Srebrna Strzała, czyli 380 km/h 75 lat temu

Wyposażenie seryjne pokładu Audi jest bardzo bogate ale zawsze można coś dołożyć z potężnej listy opcji, np. sprzęt audio Bang&Olufsen z 14 głośnikami i pneumatyczne zawieszenie z możliwością regulacji prześwitu w zakresie 145-240 mm.

Najtańsze Audi Q7 z silnikiem 3,6 FSI/280 KM kosztuje niemal 234 tys zł, wersja 4,2 FSI/350 KM - 300 tys. zł. Q7 z silnikiem 3,0 TDI/240 KM kosztuje 235 tys. zł, a w wersji clean diesel - 248 tys. zł. Za topowe 6,0 V12 TDI o mocy 500 KM zapłacimy 598 tys. zł.

>>>Za kierownicą facet jest gorszy od kobiety

Każdą wersję rozpędza sześciostopniowy automat tiptronic przez cztery koła naraz - zawsze i wszędzie. Robi to naprawdę szybko, sprawdziliśmy…

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Motoryzacyjne

    «