Problemy z ogrzewaniem i nietypowe zachowanie wskaźnika temperatury silnika niepokoją zimą wielu kierowców. Niespodzianki czekają zarówno użytkowników starych samochodów, jak i tych, którzy za kilkadziesiąt tysięcy złotych lub nawet więcej kupili supernowoczesnego i superoszczędnego diesla. Czy należy się niepokoić, jeśli wskazówka temperatury silnika, która latem znajdowała się nieco powyżej połowy skali, teraz - gdy zrobiło się chłodniej - zatrzymuje się trochę niżej?

To zależy. Po pierwsze, zwróćmy uwagę, czy działa ogrzewanie i wskazówka opada aż na niebieskie pole oraz czy po rozgrzaniu silnika znajduje się gdzieś pomiędzy niebieskim a czerwonym obszarem. Jeśli ogrzewanie działa, a temperatura zamiast na 90 stopni C utrzymuje się na poziomie 80 stopni C, prawdopodobnie wszystko jest w porządku. W przypadku wielu starszych aut wyjaśnienie jest proste: ich układy chłodzenia nie są już w 100 proc. wydajne i latem po prostu silnikowi jest trochę za ciepło.

Zimą wydajność układu chłodzenia jest w zupełności wystarczająca i właśnie teraz temperatura silnika może być optymalna. Poza tym w układzie chłodzenia są tak naprawdę aż dwie chłodnice. Pierwsza - z przodu auta - jest automatycznie odcinana przez termostat, kiedy jest niepotrzebna. Jednak zimą cały czas działa nieużywana latem nagrzewnica - to taka mniejsza chłodnica umieszczona pod deską rozdzielczą. Dopływ chłodziwa do niej uruchamiamy, włączając ogrzewanie. Nagrzewnicę opływa zimne powietrze z zewnątrz auta i do kabiny wpada już ogrzane.

Nie ma jednak nic za darmo: to ciepło pochodzi z silnika, a więc ochładza go. Czasami aż za bardzo. Jeśli jest tak zimno, że czujemy lekki chłód w sprawnym, 15-letnim, paliwożernym BMW, pocieszmy się: kierowca, który jedzie superoszczędnym autem z małym turbodieslem naprawdę trzęsie się z zimna! To dlatego, że ekonomiczny silnik jego auta produkuje tak niewielkie nadwyżki ciepła, iż nie ma go tyle, aby ogrzać wnętrze. Zachowanie wskaźnika temperatury silnika wydaje się podczas mrozu absurdalne, choć auto jest sprawne: odpalamy auto na mrozie, ruszamy i czekamy, aż zrobi się cieplej. Jeśli jedziemy tylko 5 km, możemy się nie doczekać! Co ciekawe, gdy podczas jazdy już, już prawie zaczęło napływać do wnętrza ciepłe powietrze i wskazówka temperatury silnika podniosła się, podczas postoju na światłach lub w korku ogrzewanie znów może osłabnąć, a strzałka opaść na niebieskie pole.

Nie oznacza to usterki! Masz oszczędnego diesla i lubisz ciepło? Zafunduj sobie dodatkowe, paliwożerne ogrzewanie! Na szczęście w większości starszych aut nie ma takich problemów, za to pojawiają się niebezpieczne dla silnika usterki układu chłodzenia.

Dlaczego silnik ma nieprawidłową temperaturę?

Za niska

Za niska temperatura silnika to najczęściej efekt niedomykania się termostatu. O tym, że układ chłodzenia działa nieprawidłowo, a nie np. niedomaga wskaźnik temperatury, świadczy mało wydajne działanie układu ogrzewania. Wyjątki: auta z oszczędnymi silnikami Diesla, szczególnie te o małej pojemności, mają po prostu słabo działające ogrzewanie.

Co robić? Wymienić termostat. W dieslach rozwiązaniem jest montaż dodatkowego ogrzewania.

Prawidłowa

Prawidłową temperaturę pokazuje wskaźnik oscylujący w okolicach środka skali. Jednak nieznacznie niższe położenie wskaźnika zimą niż latem nie musi świadczyć o usterce. Naturalne są też małe wahania wskaźnika podczas jazdy. Przy bardzo silnym mrozie może (np. w korku) pokazywać niższą temperaturę niż podczas dynamicznej jazdy. Jeżeli układ funkcjonuje prawidłowo, ogrzewanie (nie dotyczy małych turbodiesli) działa już po kilku minutach od uruchomienia silnika.

Za wysoka

Za wysoka temperatura silnika to efekt zacinania się termostatu, ale także skutek awarii pompy wody, braku płynu w układzie, niedziałającego wentylatora chłodnicy czy zapowietrzenia układu. Niebezpieczny wzrost temperatury może wywołać niewielka nieszczelność przewodu wodnego lub np. korka chłodnicy.

Co robić? Natychmiast włączyć ogrzewanie na pełną moc, aby schłodzić silnik. Naprawić usterkę.

Pytania

Jaką wodą powinno się rozcieńczać koncentrat płynu chłodniczego? Destylowaną, demineralizowaną, "kranówką" czy mineralną niegazowaną? Chciałem się zorientować, czym charakteryzuje się woda destylowana, a czym demineralizowana i czym się różnią między sobą. Zauważyłem, że w internecie co druga porada dotycząca układów chłodzenia zawiera informację, że woda destylowana jest dla tegoż układu niepolecana! Są nawet sugestie, że lepsza okazuje się "kranówka", bo choć zostaje po niej kamień, to jest mniej szkodliwa dla układu - nie wywołuje korozji i nie dopuszcza do niej w tak dużym stopniu, jak destylowana.

Woda destylowana i demineralizowana różnią się m.in. sposobem, w jaki się je uzyskuje. Jedną otrzymujemy w procesie destylacji, a drugą za pomocą filtracji. W każdym razie chodzi o to, aby wodę pozbawić jak największej ilości minerałów (choć nigdy nie uda się to w 100 proc.). Woda destylowana (czy demineralizowana) nie zabezpiecza przed rdzą, ale zmieszana z koncentratem działa jak należy, bo w koncentracie są odpowiednie inhibitory korozji. Nie wolno wlewać do chłodnicy "kranówki" ani wody mineralnej! Taka woda powoduje odkładanie się kamienia kotłowego.

W moim BMW 320 z 1989 roku po kilkunastu kilometrach jazdy wskaźnik temperatury silnika zaczyna gwałtownymi skokami przesuwać się w górę i w dół, (głównie z tendencją "w górę"), po czym wchodzi na czerwone pole. W warsztacie sprawdzono termostat, ciśnienie w układzie chłodzenia, wymieniono czujnik temperatury w głowicy. Mechanik stwierdził, że "teraz na pewno" wszystko działa dobrze. Niestety, nic się nie zmieniło. Co robić?

Typowa usterka w tym modelu to awaria wskaźnika temperatury na desce rozdzielczej. Można go wymontować z zegarów - nie trzeba wymieniać całego panela. Radzimy zamontować nowy wskaźnik, a nie np. używany - problem jest na tyle powszechny, że łatwo znów trafić na wadliwy.

Sprawdź termostat
Jeżeli wraz ze spadkiem temperatury na zewnątrz gwałtownie maleje wydajność ogrzewania i strzałka temperatury opada bardzo wyraźnie, możemy podejrzewać usterkę termostatu. Jeśli się nie domyka, ciecz chłodząca trafia do chłodnicy nawet wtedy, gdy jest to niewskazane.

Objawy niedomykania się termostatu:

- słabo działa ogrzewanie,

- silnik wolno się nagrzewa,

- strzałka temperatury wskazuje niedogrzanie silnika.

Jak sprawdzić?

Znajdź przewód wodny prowadzący od termostatu do chłodnicy.

Włącz zimny silnik.

Ręką sprawdzaj temperaturę przewodu wodnego.

Jeśli temperatura przewodu rośnie, choć silnik nie osiągnął jeszcze temperatury roboczej, wymień termostat.

Termostat może też zaciąć się w pozycji zamkniętej. Wówczas silnik przegrzewa się, a przewody prowadzące do chłodnicy (i sama chłodnica) pozostają zimne.

Sprzęgło wiskotyczne
W wielu starszych autach wiatrak chłodnicy nie jest poruszany motorem elektrycznym. Zamiast własnym silnikiem wiatrak wprowadzany jest w ruch wałkiem silnika lub paskiem klinowym. Nie może on jednak poruszać się z pełną prędkością, bo silnik często byłby niedogrzany. Dlatego na wałku zamontowane jest sprzęgło reagujące na temperaturę powietrza dochodzącego z chłodnicy. Jeśli jest wysoka, element termiczny rozszerza się i wiatrak zaczyna obracać się z szybkością uzależnioną od prędkości silnika - szybko, bo poślizg sprzęgła jest nieduży. Gdy powietrze staje się chłodniejsze, element termiczny uwalnia wiatrak, który odtąd obraca się wolniej. Ten element w wielu starszych autach (m.in. w Oplach, Audi, BMW, Mercedesach) odpowiada za usterki układu chłodzenia (z reguły za małą wydajność).

Jak sprawdzić?

Rozgrzej silnik do momentu, gdy wskaźnik pokaże, że jest mu bardzo gorąco. Wyłącz silnik. Patrz na wiatrak: jeśli zatrzymuje się natychmiast razem z silnikiem, sprzęgło jest "zapięte", czyli działa. Jeśli obraca się luźno jeszcze przez chwilę, mimo iż chłodnica jest gorąca (i jest w niej chłodziwo!), sprzęgło jest uszkodzone.

Tektura na chłodnicy
Niektórzy kierowcy mają sposób na mrozy: przykrycie chłodnicy kawałkiem tektury. W starszych autach marki Polonez z notorycznie niedomykającym się termostatem było to jakieś wyjście. W samochodach sprawnych nie ma to sensu. Warto przykryć chłodnicę tylko w przypadku, gdy stwierdzimy niedomykanie się termostatu i tylko tymczasowo - do chwili naprawy. Należy jednak w takiej sytuacji bacznie obserwować wskaźnik temperatury. Gdy mróz ustąpi i staniemy w korku, możemy przegrzać silnik!

Zimny silnik w dieslu
Masz nowiutkiego, superoszczędnego diesla i czujesz, że jego ogrzewanie prawie nie działa, gdy jest najbardziej potrzebne? To normalne, szczególnie na krótkich dystansach. Te oszczędne silniki produkują tak mało nadwyżek ciepła, że nie ma z czego ogrzać wnętrza. Rozwiązaniem jest montaż elektrycznego lub (bardziej wydajnego) elektryczno-spalinowego dogrzewacza.

Na to zwróć uwagę
Układ chłodzenia wymaga co jakiś czas uwagi kierowcy. Należy sprawdzać i uzupełniać poziom chłodziwa, często spoglądać na wskaźnik temperatury silnika i wizualnie oceniać stan układu. Za jego niewydajne działanie może odpowiadać np. zabrudzona z zewnątrz chłodnica.

Jak go schłodzić?

Jeśli stoisz w korku i widzisz, że wskazówka temperatury zbliża się do czerwonego pola, ustaw ogrzewanie na najwyższą temperaturę i włącz nawiew na pełną moc. W ten sposób można skutecznie ochłodzić silnik. Należy dalej obserwować wskaźnik temperatury: jeśli się obniżył, możemy dalej kontynuować jazdę. Jeżeli włączenie ogrzewania nie pomaga, to znaczy, że usterka jest na tyle poważna, że należy natychmiast przerwać jazdę.

Czym grozi przegrzanie?

Typową usterką spowodowaną przez niesprawne chłodzenie jest przepalenie uszczelki pod głowicą. Naprawa kosztuje co najmniej kilkaset zł, bo wymaga demontażu głowicy, tzw. planowania (wyrównywania) jej powierzchni oraz usunięcia przyczyny usterki. Zdarza się, że konieczna jest wymiana głowicy, a to już oznacza ogromne koszty (co najmniej kilka tys. zł przy wymianie wszystkich uszkodzonych części na nowe).

Tu znajdziecie pełne archiwum "Auto Świata". Polecamy.