Podwykonawcy pracujący na autostradzie A2 zablokowali budowę - donosi TVP Info. Dostawcy materiałów budowlanych, ciężkiego sprzętu oraz robotnicy pracujący na odcinku C autostrady A2 Stryków-Konotopa, przez ok. 2 godziny blokowali plac budowy w Wiskitkach koło Żyrardowa. Na budowie pojawiła się policja, robotnicy musieli wznowić pracę, pod groźbą kar finansowych - relacjonuje stacja.

Firmy budujące ten fragment autostrady zapowiadają wniesienie sprawy do sądu - jednak wstrzymują się z tym do wydania decyzji przez zarząd Dolnośląskich Surowców Skalnych (DSS) - głównego wykonawcy odcinka C. Przedstawiciele wszystkich firm mają spotkać się jeszcze dziś.

O co poszło? O złotówki, a raczej ich brak…

Podwykonawcy zajmujący się budową A2 od końca sierpnia, czyli od momentu rozpoczęcia prac, nie dostają pieniędzy (w tym czasie firmy te musiał i muszą opłacać podatki i wypłacać pensje). Zaległe należności to łącznie 10 mln zł.


Jak donosi TVP Info, DSS wypłaca pieniądze dwóm zatrudnianym przez siebie firmom. Jednak ten duet nie płaci od dwóch miesięcy zatrudnionym przez siebie 15 firmom podwykonawczym.

DSS, wraz z czeską spółką Bögl&Krýsl, przejęły budowę odcinka C w połowie lipca. Decyzją GDDKiA od prac został odsunięty wcześniejszy wykonawca - chińska firma COVEC, która nie płaciła podwykonawcom, co doprowadziło do zatrzymania prac i opóźnienia budowy trasy.

DSS to firma, która wcześniej była jednym podwykonawców chińskiego COVEC-u i która nigdy wcześniej nie budowała samodzielnie dróg.