Kościuszko i evo powalczą w Argentynie
Rajd Argentyny to jeden z najszybszych rajdów w tegorocznych rundach Rajdowych Mistrzostw Świata.
- Japoński napęd na cztery koła wraca w szalonej wersji
- Rajd Portugalii - pierwsze punkty Kościuszki
- Kościuszko ostrzy nowe Mitsubishi
- Polak zakończył testy nowej rajdówki. Co o niej sądzi?
- Kibice krytykowali premiera. Zatrzymała ich policja
- Myjnie samochodowe zapewniają milionowe zyski
- Polak szósty w Argentynie po pierwszym odcinku
- Loeb wygrał Rajd Argentyny. Pech Polaka
- "Przy prędkości około 160 km mieliśmy niebezpieczny moment"
- Raikkonen nie pojedzie w Australii. Ale pojedzie Kościuszko
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przez kilka najbliższych dni oczy kibiców sportów motorowych będą zwrócone w kierunku prowincji Cordoba, położonej u podnóża gór Sierra de Cordoba. Dla Michała Kościuszko, reprezentującego barwy LOTOS Dynamic Rally Team, będzie to drugi start w tym sezonie. W ciągu czterech dni zawodnicy mają do pokonania 1457 kilometrów, w tym 19 odcinków specjalnych o łącznej długości 378 kilometrów oesowych.
Rajd Argentyny, będący szóstą rundą Mistrzostw Świata i trzecią w klasyfikacji PWRC, rozpoczyna się 26 maja superoesem na ulicach Carlos Paz. W piątek (27 maja) kierowców czeka kręta trasa otoczona wieloma skałami, a w sobotę szybkie odcinki. Niedziela charakteryzować się będzie najdłuższym 48-kilometrowym odcinkiem, który łączy zarówno kręte, jak i długie proste elementy.
"Tegoroczny Rajd Argentyny różni się od poprzednich, głównie poprzez dodanie odcinków asfaltowych, które mogą skutecznie utrudnić prowadzenie samochodu. Będzie to również sprawdzian dla opon, ponieważ trasa rajdu będzie przebiegać zarówno przez piaszczyste odcinki, koryta rzek, wzniesienia, jak i twardy asfalt. Dla zawodników będzie to również trudny rajd wymagający dużej koncentracji. Przed nami pełne trzy dni zmagań rajdowych, w tym najdłuższy, 48-kilometrowy odcinek, który organizatorzy zaplanowali na ostatni dzień rajdu." - powiedział Michał Kościuszko.
Wiadomo, że polski kierowca w tygodniu poprzedzającym start w rajdzie przygotowywał się kondycyjnie do startu w Argentynie.
"Samochód został wcześniej wstępnie ustawiony na testach we Włoszech, dlatego ostatni okres przed wylotem do Argentyny poświęcony był przede wszystkim podniesieniu ogólnej wydolności organizmu, szczególnie ważnej na tak trudnym rajdzie. Pracowałem również nad koncentracją, która w Argentynie, gdzie oesy rozgrywane są na znacznych wysokościach i przy wysokich temperaturach nie pozostaje bez znaczenia. Ciszę się, że jestem ponownie w Argentynie, gdzie kibice zawsze bardzo licznie towarzyszą nam na odcinkach. Jest to jeden z nielicznych rajdów, gdzie jedziemy w szpalerze utworzonym z kibiców, dlatego tym bardziej chcielibyśmy powtórzyć sukces z 2009 roku, kiedy zwyciężyłem w klasyfikacji JWRC." - dodał kierowca z Krakowa.
Rajd Argentyny, organizowany corocznie od 1980 roku, zaliczany jest do kalendarza Rajdowych Mistrzostw Świata od początku swego istnienia. Bazą rajdu jest Carlos Paz, miasto położone u brzegu Jeziora San Roque. Kierowcy startujący w Rajdzie Argentyny muszą liczyć się z chłodnymi porankami i wieczorami, umiarkowanie niskimi temperaturami w ciągu dnia oraz ewentualnym deszczem. Spore utrudnienie stanowią również zwierzęta, które przebiegają przez trasy rajdowe tuż przed maską samochodu.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!