Mitsubishi i-MIEV to pierwszy na świecie seryjnie produkowany samochód elektryczny, który niedawno został wprowadzony do oferty polskiego oddziału Mitsubishi Motors. Auto kosztuje nad Wisłą od 160 800 zł. Co jest tajemnicą ceny?

"Cena i-MIEV wynika z niebotycznej ceny akumulatora. Obecnie takich akumulatorów powstaje rocznie 2000, ale już w 2012 roku produkcja ma osiągnąć 50 000 sztuk - wtedy pojawi się tzw. korzyść skali i koszty spadną. Trzeba pamiętać, ze i-MIEV to pionierski projekt i jako pierwsi na rynku ponosimy koszty opracowania tej technologii - podobnie było na przykład z telewizorami plazmowymi - kilka lat temu kosztowały one kilkadziesiąt tysięcy złotych. Warto dodać, że nawet przy tej cenie sprzedaż Mitsubishi i-MIEV nie jest rentowna. To inwestycja w przyszłość i nasze środowisko naturalne. W większości krajów europejskich zakup aut zero emisyjnych, jakimi są auta elektryczne jest premiowany przez rząd. W Polsce nie dość, że nie ma takich ulg podatkowych, to producent musi płacić podatek akcyzowy." - powiedziała dziennikowi.pl Kinga Lisowska z MMC Car Poland.

http://www.youtube.com/watch?v=qsuF2jKzMd4 

Do tej pory w Polsce sprzedano 25 sztuk. Co zrobić by tego rodzaju samochody miały sens? Podpowiedzią dla polskich władz mogą być wyniki badań w Wielkiej Brytanii...


Otóż na półmetku zaplanowanego na 12 miesięcy testu opublikowano specjalny raport - wynika z niego, że kierowcy biorący udział w projekcie konsorcjum CABLED (ang. Coventry and Birmingham Low Emission Demonstrators) pokonują więcej kilometrów, jeżdżą częściej i w dłuższe trasy. Zdaniem ekspertów takie zachowanie potwierdza wyższy poziom zaufania do nowej technologii oraz coraz mniejszego lęku przed wyruszaniem w dłuższą podróż pojazdem elektrycznym.

Jak czytamy w raporcie dzienne koszty użytkowania samochodu elektrycznego, które ponosi jego przeciętny użytkownik, ładujący pojazd z domowego gniazdka wynoszą średnio od 25 pensów do 1 funta na dobę (od ok. 1,10 zł do 4,46 zł).

Czytaj dalej>>>


Dane analizowane przez Uniwersytet Aston pozwalają zestawić i porównać wzorce zachowań 25 kierowców użytkujących model Mitsubishi i-MiEV w dwóch kolejnych kwartałach. Brian Price, z Uniwersytetu Aston potwierdza, iż "zbieranie danych o realnym użytkowaniu pojazdów elektrycznych (EV) przy pomocy namierzania satelitarnego oraz analiza tych danych miała kluczowe znaczenie w określeniu rzeczywistego zapotrzebowania oraz wymogów, jakie zdaniem klientów muszą spełniać te pojazdy. Dane dotyczące tras przejazdu już pokazują, że obecna generacja pojazdów ultraniskoemisyjnych jest tania w użytkowaniu i oferuje prędkości, łatwość obsługi oraz dzienny zasięg porównywalny z tradycyjnymi samochodami z silnikiem benzynowym lub wysokoprężnym, zużywając przy tym mniej niż 30 proc. energii całkowitej w codziennym użytku. Kolejny etap badań umożliwi nam zaplanowanie optymalnego rozmieszczenia stacji doładowujących, co pozwoli na dalsze zwiększenie zasięgu i poprawi komfort użytkowania pojazdów elektrycznych."

Neil Butcher z firmy Arup, kierownik projektu konsorcjum CABLED, dodaje, iż dane zwiastują dużą popularność pojazdów elektrycznych w przyszłości. "Lęk przed wyczerpaniem akumulatorów podczas dłuższej podróży sukcesywnie maleje, gdy kierowcy lepiej poznają pojazdy z napędem elektrycznym. Dodatkowo strach przed brakiem zasilania zmniejszają również niskie koszty "paliwa" oraz relatywnie krótki czas potrzebny do naładowania pojazdu. Wciąż pozostaje jeszcze wiele do zrobienia - trzeba zwiększyć zasięg pojazdów i przygotować krajową sieć energetyczną na masowy wzrost obciążenia, ale nasze badania pokazują, iż nawet obecna generacja pojazdów elektrycznych z powodzeniem spełnia codzienne potrzeby użytkowników."

Czytaj dalej>>> 


Projekt konsorcjum CABLED to jedno z rządowych przedsięwzięć dzięki któremu na brytyjskich drogach ma wzrosnąć liczba niskoemisyjnych aut. Co ciekawe ministerstwo transportu po raz kolejny zwiększyło zaangażowanie w ten projekt inwestując dodatkowe 24 miliony funtów w dalszy rozwój technologii niskoemisyjnych pojazdów na Wyspach.

"Wyniki programu wskazują, że kierowcy wyrabiają w sobie odruch ładowania swoich pojazdów i stopień rozładowania akumulatorów nie ma tu znaczenia. Postępują oni podobnie jak z laptopem czy telefonem komórkowym, co będzie miało znaczący wpływ na technologie kolejnych generacji akumulatorów, montowanych w przyszłych modelach elektrycznych." - powiedział Lance Bradley, dyrektor zarządzający Mitsubishi Motors, w odniesieniu do wyników programu testowego oraz wskazówek przygotowanych dla producentów samochodów.

Badania konsorcjum CABLED dowodzą, że średni czas jednego doładowania wynosi niecałe dwie godziny, a uśredniony przesył energii osiąga wartość od 4 do 8 kWh, co oznacza koszt rzędu 40 pensów do 1 funta (od ok. 1,80 zł do 4,46 zł)., w zależności od taryfy. Takie doładowanie gwarantuje zasięg na poziomie od 30 do ponad 60 kilometrów. W skali tygodnia zużycie energii równa się mniej więcej jednemu cyklowi prania w pralko-suszarce.

Czytaj dalej>>> 


Eksperci są zdania, że zebrane dane pozwalają we właściwy sposób rozplanować rozwój sieci energetycznej i technologii Smart Grid. "Mierniki zainstalowane w domach użytkowników są źródłem wyjątkowo cennych informacji o ich zwyczajach. Najczęściej pojazdy ładowane są nocą, ale ponieważ większość pokonywanych tras jest stosunkowo krótka, jedno naładowanie wystarcza na wykonanie pięciu jazd na uśrednionym dystansie. Potwierdza to potrzebę stworzenia inteligentnej technologii ładowania, która pozwoli pojazdom elektrycznym na interakcję z siecią energetyczną. I to na tym polu właśnie spółka E.ON prowadzi obecnie intensywne badania." - twierdzi Charles Bradshaw-Smith, kierownik działu rozwojowo-badawczego E-Mobility należącego do spółki E.ON.

"Główny cel to ułatwienie kierowcom dostępu do taniego źródła energii oraz umożliwienie pojazdom elektrycznym zasilania i czerpania z sieci, by w ten sposób zrównoważyć okresy jej szczytowego przeciążenia lub odciążenia." - dodał.

Neil Butcher z firmy Arup przekonuje, że "uczymy się coraz więcej w miarę spływania nowych danych, a ponieważ reszta ze 110 kierowców biorących udział w projekcie konsorcjum CABLED wyjedzie na drogi w nadchodzących miesiącach, nasze badania dotyczące pojazdów niskoemisyjnych będą największym tego typu przedsięwzięciem na świecie. Po publikacji wyników za trzeci i czwarty kwartał bardziej widoczne staną się również oznaki rosnącego zaufania kierowców do nowej technologii. Całoroczny charakter testu pozwoli nam przyjrzeć się także sezonowym zmianom zwyczajów kierowców."