W środę z taśm poznańskiego zakładu VW zjedzie pierwszy Caddy nowej generacji.

Piotr Danielewicz, rzecznik prasowy spółki Volkswagen Poznań, mówi, że samochód będzie oferowany również w wydłużonej wersji maxi i z napędem na cztery koła, a opcjonalnie będzie można zamawiać ten model nawet z siedmioma miejscami siedzącymi. Zupełnie od nowa zostało skonfigurowane wyposażenie auta.

16 lat w Polsce
VW nie chce zdradzić kwoty, jaką pochłonęła nowa inwestycja. Ujawnia za to, ile Volkswagen wydał już w naszym kraju od początku swojej działalności, czyli przez 16 lat. – Włącznie z wydatkami zrealizowanymi w tym roku zainwestowaliśmy już w Polsce przeszło miliard euro – twierdzi Piotr Danielewicz. Dzienne moce produkcyjne koncernu wzrosły z 200 samochodów w 2003 r. do ponad 650 w 2010 r.

– Na 2010 r. zaplanowaliśmy wyprodukowanie prawie 150 tys. samochodów - zapowiada Danielewicz. Oznacza to, że co trzeci pojazd użytkowy Volkswagena produkowany jest właśnie w naszym kraju.

Porządki w naszym kraju
Część środków Volkswagen musiał wydać na uporządkowanie biznesu w Polsce. Przed laty, lokując fabrykę w Polsce, nie wszystkie grunty firma mogła kupić na własność. Teraz niemiecka spółka stara się to naprawić.

Już kupiła ziemię pod odlewnią na terenie w fabryce Cegielskiego w Poznaniu, w której pracuje obecnie 1200 osób. Danielewicz nie ujawnia, ile kosztowała Volkswagena dotąd dzierżawiona działka. Zapewnia, że na pewno nie była to kwota 92 mln zł, którą podał Cegielski, ale obie firmy miały jeszcze wzajemne rozliczenia, co znacząco wpłynęło na ostateczną wartość transakcji.

Nie wiadomo, czy podobny wykup przeprowadzony zostanie w podpoznańskim Swarzędzu, w którym odbywają się produkcja podzespołów spawalniczych oraz montaż kokpitów i zabudów specjalnych. Na pewno Niemcy nie muszą się martwić o zakład w Antoninku, w którym zlokalizowany jest dział budowy karoserii, montażu oraz lakiernia. Grunt pod tym zakładem należy do VW.

W sumie w Polsce VW Poznań zatrudnia ponad 6 tys. pracowników.

Kryzys wyhamowuje, produkcja aut dostawczych rośnie
Producenci samochodów dostawczych nie mogą zaliczyć pierwszego półrocza do udanych – sprzedali na polski rynku 24,5 tys. pojazdów, czyli o 11 proc. mniej niż przed rokiem. Ale w lecie sytuacja zaczęła się poprawiać. W sierpniu – jak szacuje Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego – sprzedano w naszym kraju 2,9 tys. samochodów dostawczych, czyli o 5,5 proc. więcej niż przed rokiem. Producenci przyznają, że spadki sprzedaży wyhamowują, ale podkreślają przy tym, że rynek jest wciąż nieprzewidywalny. Mimo to przeważają optymizm i nadzieja na ożywienie, dlatego produkcja aut zaczyna rosnąć – w ub. roku do końca sierpnia z linii montażowych zjechało 38,5 tys. pojazdów, w tym – już ponad 55 tys.