Kliknij w wybrany model

Gdy Fabia debiutowała na rynku, konkurenci zarzucali jej, że wymiarami nadwozia bliżej jej do kompaktów niż do aut segmentu B. Stworzono wówczas dla niej specjalną klasę B+. Dziś, po 7 latach od prezentacji modelu, czeskie auto wygląda jak mikrus na tle tegorocznej nowości – Opla Corsy.

Czy aby na pewno większa w środku?

Prawie 4 m długości, 1,5 m wysokości oraz ponad 1,7 m szerokości czynią z niej jeden z największych pojazdów w klasie. Dłuższe jest tylko Grande Punto (4,03 m). Złośliwi zarzucają Oplowi, że Corsa D to pomniejszona Astra III. Ale mimo sporych rozmiarów nowy model Opla wcale nie oferuje rekordowej przestrzeni we wnętrzu. Owszem pasażerowie przednich i tylnych siedzeń nie mogą narzekać na ciasnotę, ale starsi rywale, choć mniejsi gabarytowo, wcale nie mają się czego wstydzić. Fabia oferuje identyczną przestrzeń na nogi kierowcy, w Fieście z kolei więcej miejsca na kolana mają pasażerowie tylnej kanapy.

285-litrowy bagażnik Corsy jest spory, ale nie rekordowy. W tej klasie liderem pozostaje nadal Citroën C3 (305 l). Niemal taką samą pojemność kufra jak Corsa ma maluch Forda. Ale z kolei po złożeniu siedzeń okazuje się najmniejszy (niecałe 950 l). Fabia ma mniejsze możliwości przewożenia dużego bagażu (260 l), ale za to bije rywali na głowę pod względem ładowności (515 kg).

Bagażniki Fiesty i Corsy choć mają zbliżoną pojemność, to zdecydowanie różnią się budową. W Oplu siedzisko zamocowano na stałe, a kufer
podzielono na dwie części. Dzięki temu po złożeniu oparć tylnej kanapy powstaje płaska podłoga. W Fieście i Fabii po powiększeniu bagażników
powstają progi utrudniające wkładanie długich przedmiotów. Bagażnik Forda ma nominalnie pojemność 284 l, ale by go powiększyć, trzeba podnieść niedzielone siedzisko tylnej kanapy i złożyć asmymetrycznie dzielone oparcie. Takie rozwiązanie nie jest praktyczne, gdyż po złożeniu oparć i tak nie ma możliwość przewiezienia pasażera na tylnej kanapie. Poza tym kufer Fiesty szpecą gołe blachy oparć tylnych siedzisk. Otwieranie bagażnika Forda możliwe jest z wnętrza (przyciskiem na desce) lub zdalnie przyciskiem w pilocie.

Ciekawy design, ale czy zawsze funkcjonalny?

Nie mamy żadnych wątpliwości,że najlepiej kierownicą Corsy. Zastosowano tu najlepsze materiały wykończeniowe, także stylistyka deski rozdzielczej jest najciekawsza. Fotele są obszerne i mają dobre wyprofilowanie. Ponadto Opel, podobnie jak Skoda, ma dwupłaszczyznowo regulowaną kierownicę. Fotel kierowcy Fiesty został poprawnie wyprofilowany, ale jego siedzisko jest za krótkie. We wnętrzu Fabii wyczuwa się upływ czasu, jej kokpit w niemal niezmienionej formie produkowany jest od 1999 roku. Fiesta ma bardziej nowoczesny design i żywszą kolorystykę, ale podobnie jak Fabia nie przekonuje jakością materiałów. Za to w obydwu autach obsługa wszystkich przyrządów jest intuicyjna, czego do końca nie można powiedzieć o Corsie. Zastosowano znany z Astry III system obsługi kierunkowskazów i klimatyzacji, które wymagają przyzwyczajenia.

W Corsie słupki A wyposażono w okienko. Wygląda estetycznie, ale nie poprawia widoczności na boki. W Fabii duże zagłówki tylnej kanapy ograniczają widoczność w lusterku wstecznym.

Moc zbliżona, ale różna technika w silnikach

Podstawowe jednostki wysokoprężne mają moc około 70 KM. To w pełni wystarcza do sprawnego przemieszczania się, a poza tym jest dobrym sposobem na oszczędną jazdę. Silniki, choć mają niemal identyczną moc, to różnią się budową, pojemnością i osiągami. Dieslowski napęd Fiesty to 4-cylindrowa jednostka o pojemności 1,4. Zastosowano tu tylko 2 zawory na cylinder, ale wyposażono ją w system wtrysku bezpośredniego Common Rail. Silnik ma poprawną dynamikę, ale z kolei wyróżnia się największą dziurą turbinową. Poniżej 2 tys. obr./min wykazuje słabość, która szczególnie ujawnia się przy ruszaniu. Trzeba dodać sporo gazu, by silnik nie zgasł. Jego niewątpliwą zaletą jest za to najniższe zużycie oleju napędowego. Turbodiesel Corsy ma również 4 cylindry i wykonany jest w technice 4 zaworów na cylinder. Opel ma najlepszą dynamikę, a także dzięki najwyższemu momentowi dobrą elastyczność. Jest dobrze wyciszony hałasuje tak, jak 3-cylindrowa jednostka Skody. Oszczędność Volkswagena (silnik 1.4 TDI z Polo) polegająca na zastosowaniu 3-cylindrowej jednostki nie była naszym zadniem słusznym posunięciem. Poza tym silnik wykonany jest w tradycyjnej dla rodziny VW technice pompowtryskiwaczy. Jednostka Skody ma większe wibracje, a w dodatku gorsze osiągi oraz wyższe zużycie paliwa. Ale trzeba przyznać, że wśród konkuretów najwcześniej załącza turbinę.

Dobre prowadzenie kosztem komfortu

Wiek konstrukcji auta najszybciej wyczuwa się po układzie jezdnym. Dlatego nietrudno było odkryć, że Opel ma najbardziej dopracowane zawieszenie. Zestrojono je dość sztywno, co w połączeniu z bardzo bezpośrednim układem kierowniczym pozwala na dynamiczną jazdę na zakrętach. Komfort jazdy jest zadowalający, ale tylko na równych nawierzchniach. Poprzeczne nierówności nie są dostatecznie filtrowane przez układ jezdny.

Również pewne niedostatki komfortu wykazuje twarde zawieszenie Forda. Nieobciążone na dziurawych drogach ma tendencje do podskakiwania. Przy maksymalnym załadowaniu auta podróżnymi i bagażem kierowca musi zachować czujność. W takich sytuacjach tył auta wykazuje lekką nadsterowność. Układ kierowniczy zapewnia dobre wyczucie. Fabia, choć już nie najmłodsza, prowadzi się bez zarzutu. Auto dobrze wybiera nierówności nawierzchni, pozostając komfortowe. Także szybkie pokonywanie zakrętów nie staniowi dla niego problemów.

Pod koniec roku dilerzy prześcigają się w promocjach cenowych i wyposażeniowych. Tak właśnie jest z Fabią i Fiestą. Ford oferuje swój model w promocji o 3 tys. zł tańszy w wersji Gold X z klimatyzacją manualną. Testowy egzemplarz wyposażony był dodatkowo w pakiet 21 (podgrzewana przednia szyba, światła przeciwmgielne, elektrycznie regulowane, składane i podgrzewane lusterka, zdalnie sterowany centralny zamek, czujnik deszczu i automatycznie włączane światła) za 2800 zł. Fabia z wyposażeniem Mint także ma seryjną klimatyzację, światła przeciwmgielne, komputer pokładowy, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka. Nowy Opel ma dobrą cenę, ale wyposażenie seryjne ubogie.

PODSUMOWANIE
Wygrywa nowa Corsa, ale starzy wyjadacze niełatwo oddają pole rywalowi. Atutem Opla jest atrakcyjne i bezpieczne nadwozie, które dzięki dobrej przestronności pozostaje praktyczne i funkcjonalne. Także na pochwały zasługuje prowadzenie auta, które pozwala na dynamiczną i jednocześnie bezpieczną jazdę. Jego 75-konny, dieslowski silnik nie jest demonem prędkości, ale równomiernie rozwija moc, będąc przy tym oszczędny. Na drugim miejscu znalazła się dojrzała Fabia, która pod względem stylistyki nieco odbiega już od nowoczesnych aut. Ale to sprawdzona konstrukcja z komfortowym układem jezdnym, oferowana za atrakcyjną cenę i dobrze wyposażona. Fiesta po tegorocznych zmianach jest na pewno bardziej atrakcyjna. Auto nie ma poważniejszych wad, ale oferta cenowa tego modelu mogłaby być bardziej interesująca.