Prototyp ocean drive to kwintesencja luksusu, elegancji i przepychu. Samochód powstał na największej, najbardziej luksusowej limuzynie Mercedesa - klasie S 600. Jednak tylko długością i 12-cylindrowym silnikiem przypomina topową gwiazdę, cała reszta jest z jeszcze wyższej półki.

Choćby opalizujący lakier zapożyczony od maybacha - podobno mieni się jak tafla oceanu przy zachodzie słońca. Pozostałe gadżety nie są gorsze - mamy nowoczesne światła z mnóstwa diod LED czy system nawiewu na szyję pasażerów AIRSCARF. To pożyteczne urządzenie kryje się w zagłówkach i automatycznie podgrzewa atmosferę wokół nas - zawsze kiedy zamarzy nam się zimowa jazda ze schowanym dachem…

Urok ocean drive poznamy już w styczniu. Mercedes pochwali się nim na salonie samochodowym w Detroit, ale już teraz wiemy, że auto nie ma szans na produkcję. Szkoda...