Dziennik Gazeta Prawana logo

Kabriolet wielki jak ocean

12 października 2007, 14:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ponad pięć metrów długości, opalizujący lakier plus powietrzne ogrzewanie szyi. Po co? Żeby nas nie przewiało - przecież to kabriolet i to nie byle jaki. Czterodrzwiowy ze szmacianym dachem, jak za starych dobrych czasów…
Prototyp ocean drive to kwintesencja luksusu, elegancji i przepychu. Samochód powstał na największej, najbardziej luksusowej limuzynie Mercedesa - klasie S 600. Jednak tylko długością i 12-cylindrowym silnikiem przypomina topową gwiazdę, cała reszta jest z jeszcze wyższej półki.

Choćby opalizujący lakier zapożyczony od maybacha - podobno mieni się jak tafla oceanu przy zachodzie słońca. Pozostałe gadżety nie są gorsze - mamy nowoczesne światła z mnóstwa diod LED czy system nawiewu na szyję pasażerów AIRSCARF. To pożyteczne urządzenie kryje się w zagłówkach i automatycznie podgrzewa atmosferę wokół nas - zawsze kiedy zamarzy nam się zimowa jazda ze schowanym dachem…

Urok ocean drive poznamy już w styczniu. Mercedes pochwali się nim na salonie samochodowym w Detroit, ale już teraz wiemy, że auto nie ma szans na produkcję. Szkoda...
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj