Motoryzacyjni giganci na ostrym zakręcie
Horror o kłopotach Wielkiej Trójki z Detroit trwa. Zagrożone bankructwem koncerny - General Motors, Ford i Chrysler przedstawiły plany restrukturyzacji. Szefowie zapewniają, że pożyczka z budżetu, o którą zabiegają, nie będzie zmarnowana.
- To początek reakcji łańcuchowej
- Kryzys! Spada produkcja samochodów
- Volvo zwalnia cztery tysiące pracowników
- Kultowe krążowniki szos znikają na dobre
- Kryzys! Będzie mniej samochodów z Polski
- A co to jest TDI?
- Michelin hamuje produkcję w Polsce
- BMW i Mercedes tną produkcję
- Skoda zwalnia Polaków
- Kryzys zapukał do Hondy
- Volvo jedzie pod młotek?
- Drogie paliwo zabija Hummera!
- Blondynka i BMW, czyli hity prosto z Detroit
- Zobacz, co dzieje się w Los Angeles
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-22

temp. min 6°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Co obiecali szefowie Wielkiej Trójki z Detroit? Zrefinansować długi swoich firm. Uzyskać ustępstwa od swoich pracowników, z którymi są związani związkowymi umowami zbiorowymi. Wreszcie - obniżyć pensje swoim menadżerom. Poza tym zobowiązali się wprowadzić na rynek jeszcze więcej aut z napedami alternatywnymi.
W symbolicznym geście prezesi GM, Forda i Chryslera zadeklarowali nawet, że będą w pracowali za roczną pensję symbolicznego dolara, jeżeli rząd udzieli im pożyczki. Wszyscy łącznie proszą 25 miliardów dolarów kredytów.
Szefowie koncernów zapowiedzieli też, że na kolejne przesłuchania w kongresie w sprawie pożyczki przyjadą do Waszyngtonu z Detroit - około 1000 km - samochodami z napędem spalinowo-elektrycznym.
Rick Wagoner, szef GM usiądzie za kółko hybrydowego chevroleta malibu. Terenowym fordem escape także z napędem hybrydowym w 9 godzin zamierza przyjechać do stolicy szef Forda Alan Mulally.
Na poprzednie przesłuchania trzej dyrektorzy przylecieli - każdy osobno - firmowymi odrzutowcami, przez co narazili się na publiczne potępienie ze strony ustawodawców. Obecnie zapowiadają, że sprzedadzą te samoloty.
Szef Forda, Mulally, powiedział, że jeśli jego koncern dostanie pożyczkę 9 mld dolarów, i przeprowadzi obiecane reformy, firma powinna wyjść na swoje i zacząć znowu przynosić zyski w 2011 r.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!