Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego i Związek Dilerów Samochodów biją na alarm i domagają się od rządu wyłączenia branży motoryzacyjnej z zapisów nowej ustawy o sprzedaży detalicznej. Powód?

- Z projektu przedstawionego przez rząd wynika, że podatkiem od sprzedaży detalicznej zostanie objęta nie tylko sprzedaż aut dla nabywców indywidualnych, ale też części. Nowy podatek obejmie zatem dilerstwa i punkty serwisowe, a większe koszty poniosą zarówno nabywcy aut jak i kierowcy dokonujący zakupu części  - mówi Jakub Faryś, prezes PZPM. 

Faryś podkreśla, że będzie to kolejny podatek płacony przez branżę i przypomina, że auta są już objęte akcyzą (3,1 proc. lub 18,6 proc.) i VAT (23 proc.). A po wprowadzeniu nowego podatku - i w efekcie spadku sprzedaży pojazdów - straty w budżecie z tytułu akcyzy i VAT mogą znacznie przewyższyć spodziewane wpływy z nowej daniny. 

Prezes PZPM ostrzega, że obciążenie kolejnym podatkiem wpłynie dodatkowo negatywnie na nastroje inwestycyjne, co bez wątpienia zahamuje decyzje o lokalizacji w Polsce nowych inwestycji motoryzacyjnych.

Koniec tanich napraw i tanich części?

Także Stowarzyszenie Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych SDCM ma uwagi do projektu rządowej ustawy. Przedstawiciele tej organizacji uważają, że podatek od sprzedaży detalicznej negatywnie wpłynie na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Jakim cudem? 

Zdaniem SDCM proponowane postanowienia nowego projektu w praktyce, mogą doprowadzić do tego, że w swojej codziennej działalności niezależne warsztaty samochodowe będą musiały prowadzić odrębną ewidencję sprzedaży "w ramach świadczenia usługi" oraz sprzedaży pozostałej. I nie będzie to proste, gdyż np. te same opony, albo ten sam olej silnikowy, nie będą objęte podatkiem w przypadku ich montażu/uzupełnienia w warsztacie, zaś będą objęte nową daniną w sytuacji, gdy kierowca postanowi w warsztacie zakupić opony, a założyć je dopiero wraz z nadejściem sezonu letniego lub zimowego, zaś olej uzupełnić samodzielnie. Podatkiem będą także objęte sprzedawane dodatkowo w warsztatach akcesoria motoryzacyjne (z reguły z niską marżą), takie jak dywaniki samochodowe, apteczki czy gaśnice.

A to nie wszystkie konsekwencje…

- W ostatnich kilkunastu latach wzrosła w Polsce liczba niezależnych warsztatów zrzeszonych w ramach tzw. sieci warsztatowych, obecnie jest ich łącznie blisko 4 tysiące - mówi Alfred Franke, prezes SDCM. - Podstawową funkcją sieci jest zapewnienie małym przedsiębiorcom w nich zrzeszonym m.in. dostępu do nowoczesnego wyposażenia warsztatowego (np. sprzętu diagnostycznego), co przekłada się na jakość świadczonych usług mających bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo na polskich drogach - przewiduje Franke.

SDCM ocenia, że sieci warsztatowe będą spełniały definicję "sieci handlowej" w rozumieniu nowego projektu ustawy. Objęcie podatkiem od sprzedaży detalicznej sieci warsztatowych spowoduje likwidację tego rodzaju wsparcia dla małych i średnich warsztatów. A to znacznie pogorszy pozycję konkurencyjną tego rodzaju przedsiębiorstw.