Poseł Marek Poznański (Twój Ruch) parkował samochód przy jednym z marketów w Lublinie. Wówczas zauważył kilkuletnią dziewczynkę zamkniętą w samochodzie, na zewnątrz panował upał - donosi gazetabilgoraj.pl.

- Była przypięta pasami do fotelika i miała zwieszoną głowę. Na zewnątrz było około 35 st. C, a wewnątrz auta zapewne znacznie więcej. Dziecko nie reagowało na krzyki i uderzenia w szyby auta. Musiałem szybko zareagować i bez zbędnej zwłoki wybiłem szybę w samochodzie - opowiada Marek Poznański.

Poseł wezwał policję, a jego znajomy poprosił obsługę sklepu o wezwanie rodziców. 

- Dziewczynka dopiero po dłuższej chwili doszła do siebie. Nie płakała, była zamroczona i wycieńczona - relacjonuje polityk.

Okazało się, że matka dziecka poszła do marketu po zakupy, a dziewczynkę zostawiła w samochodzie z zamkniętymi szczelnie szybami.

Matka dziecka została pouczona przez policję. Gdyby córce coś się stało, kobiecie mogłoby grozić nawet do 5 lat pozbawienia wolności - donosi kurierlubelski.pl.

- Dziecko było jednak w dobrym stanie. Nie chciało pić. Stało na nogach. Nie było konieczności wzywania pogotowania - powiedział Andrzej Fijołek z biura prasowego KWP w Lublinie. - Z relacji matki wynika, że w trakcie drogi z Łęcznej do sklepu dziecko zasnęło. Kobieta poszła do sklepu nie chcąc jej budzić. Zostawiła jednak samochód pod dachem, gdzie nie był narażony na bezpośrednie działanie słońca.