Obecnie dochody te trafiają do budżetu państwa lub jednostek samorządu w zależności od tego, jacy funkcjonariusze je nałożyli. Jak wynika np. z raportu NIK z 2011 r., same straże gminne i miejskie zasilają budżety gmin kwotami kilku milionów złotych rocznie.

Pieniędzy tych nie otrzymują stowarzyszenia, organizacje, instytucje i fundacje działające na rzecz ofiar wypadków komunikacyjnych i niejednokrotnie udzielające im bezpłatnej pomocy. Często jedynym źródłem ich finansowania są dotacje z Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej, a więc najczęściej kwoty ze świadczeń pieniężnych i nawiązek nakładanych na sprawców wypadków przez sądy.

Organizacje te uczestniczą w postępowaniach karnych i reprezentują poszkodowanych w sprawach o odszkodowania. Piszą też pozwy i wnoszą je na rzecz poszkodowanych oraz wstępują do postępowań cywilnych. Brakuje jednak przepisów, które umożliwiałyby przekazanie im części kwot pozyskiwanych z grzywien ściągniętych od sprawców wypadków.

W tej sytuacji – zdaniem prof. Ireny Lipowicz – należy rozważyć wprowadzenie przepisów umożliwiających dofinansowanie z pozyskanych w ten sposób pieniędzy podmiotów udzielających bezpłatnej pomocy ofiarom wypadków komunikacyjnych.