Dziennik Gazeta Prawana logo

Kierowca złożył skargę. Odpowiedź straży miejskiej wprawia w osłupienie

21 października 2013, 10:15
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kierowca
Kierowca/Shutterstock
Nasz czytelnik został zatrzymany przez strażnika miejskiego z Warszawy do kontroli drogowej. Nie przekroczył prędkości ani nie złamał innych przepisów, a mimo to strażnik, za pomocą lizaka wystawionego przez okno jadącego radiowozu, nakazał kierowcy zatrzymanie się.

Powodem było podejrzenie, że kierowca rozmawia przez telefon komórkowy.

- tłumaczy Marcin Dobas, zatrzymany kierowca.

Czytelnik nie został zatem ukarany, co nie znaczy, że interwencja skończyła się niczym. Funkcjonariusze straży miejskiej mogą zatrzymywać pojazdy tylko w przypadku, gdy kierujący złamie zakaz ruchu w obu kierunkach lub nie stosuje się do zakazu zatrzymywania lub postoju. Dlatego czytelnik złożył skargę na działania funkcjonariuszy. Organ przeprowadził postępowanie wyjaśniające i wysłał czytelnikowi odpowiedź na skargę. Ta wprawia w osłupienie.

mówi Marcin Dobas i pokazuje pismo podpisane przez Tomasza Adamiaka, naczelnika wydziału kontroli wewnętrznej Straży Miejskiej w Warszawie.

Jako że patrol był mieszany i w radiowozie był jeszcze policjant, to jako podstawę do podjęcia interwencji wskazano... art. 22 ust. 1 ustawy o Policji (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 287, poz. 1687 ze zm.), zgodnie z którym policja w ramach wykonywania swoich zadań może korzystać z pomocy osób niebędących policjantami.

Tyle że przepis odnosi się np. do tajnych informatorów czy innych osób, z których pomocy korzysta się podczas wykonywania czynności operacyjno-rozpoznawczych. Świadczy o tym choćby fakt, że już w następnym paragrafie zapiano, że ujawnienie danych o osobie, która udziela pomocy policji, może nastąpić jedynie w ściśle określonych przypadkach

- irytuje się nasz czytelnik.

Uprawnienia funkcjonariuszy SM reguluje ustawa o strażach gminnych (Dz.U. z 1997 r. nr 123, poz. 779 ze zm.). I nawet jeśli działają oni we współpracy z policją, nie nabywają automatycznie jej uprawnień. To samo dotyczy przedstawicieli innych służb, przedstawicieli instytucji czy osób cywilnych udzielających pomocy funkcjonariuszom.

tłumaczy Mariusz Wasiak z biura ruchu drogowego Komendy Głównej Policji.

– tłumaczy policjant.

Jak zatem powinna przebiegać taka interwencja? Zdaniem policji, jeśli członkowie patrolu mieszanego mieli podejrzenie, że kierowca rozmawia w czasie jazdy przez telefon komórkowy, to policjant, a nie strażnik powinien go zatrzymać i przeprowadzić dalsze czynności.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj