- Model widoczny na zdjęciach tworzymy od ponad dwóch miesięcy. Pierwsze prace rozpoczęliśmy w czerwcu. Według moich obliczeń zostało nam jeszcze około dwóch tygodni, żeby go ukończyć - mówi dziennik.pl Michał Koziołek.

Jak się dowiedzieliśmy pierwsze prace polegały na sklejeniu ogromnej bryły styropianu (o wymiarach 6 m x 2,5 m x 2 m ) i stworzeniu stołu, na który zostały naniesione wymiary auta.

>>>Warszawa wstaje z popiołów! ZDJĘCIA nowego wcielenia legendy PRL

- Z rzutów auta na boki bryły styropianu przerzucone zostały wymiary. Kolejnym etapem było wycinanie pierwszego kształtu... piłą łańcuchową. Później przeniesione zostały kolejne wymiary na przód i tył auta, a także na górę. Następnie po wyznaczonych wymiarach całość tworzona była ręcznie za pomocą różnych narzędzi - relacjonuje Koziołek

- Stworzyliśmy ramę. W modelu umieściliśmy koła wymiarach 22 cali z palety Lexani. Na koniec całość zostanie pokryta żywicą epoksydową, włóknem szklanym, znów żywicą, szpachlą natryskową, lakierem i to będzie końcowy etap tworzenia modelu - precyzuje szef projektu. 

Młodzi konstruktorzy przyznają, że model powstaje głównie w celach projektowych - na nim doskonale widać wszystkie linie i ewentualne błędy.

- Tworzymy nową interpretację starej warszawy 223. Chcemy pokazać, jak mogłaby wyglądać warszawa XXI wieku. Od poprzedniczki czerpiemy najważniejsze cechy - kształt lamp, linię boczną, zderzaki czy charakterystyczny przód - jednak wszystko unowocześniamy - mówi Koziołek.

Styropianowy prototyp będzie także pełnił funkcję pokazową - ukończony zostanie zaprezentowany pod koniec września 2013 r. Jeżdżące auto powinno być gotowe na przełomie września i października 2014 r. Pod koniec roku 2014 planowane są pierwsze testy drogowe. 

Zainteresowanie w Japonii i Emiratach Arabskich

Co ciekawe zainteresowanie nową warszawą jest spore, również za granicą.

- W tej chwili mamy grupę osób, która zadeklarowała chęć zakupu przyszłego pojazdu. Zamówienia dotarły do nas z Polski, Japonii, USA, Belgii, Niemiec, Emiratów Arabskich. Te osoby wpisujemy na listę, którą zweryfikujemy po prezentacji gotowego pojazdu. Kiedy przedstawimy już w pełni jeżdżące auto będziemy mogli, do każdej z tych osób wysłać informacje o ukończeniu auta i zapytaniu, czy wciąż są zainteresowani zakupem jednego egzemplarza. Nie ukrywamy, że najbardziej zależy nam, żeby te auta zostały w Polsce (będzie ich tylko kilka sztuk ) i miło byłoby zobaczyć kiedyś je na polskich drogach. Zapewniamy jednak, że pierwszy egzemplarz pozostanie w Polsce (nie na sprzedaż) jako forma wizytówki. Odwiedzi wiele miejsc w Polsce, żeby każdy Polak mógł zobaczyć, że warto wierzyć w marzenia i dążyć do celu - mówi Michał Koziołek. 

Młody projektant uściśla, że podzespoły pochodzą z BMW M5. Sercem nowej warszawy ma być pięciolitrowy silnik V10 o mocy 507 KM, z którego docelowo konstruktorzy planują osiągnąć 600 KM. Zawieszenie będzie regulowane. Napęd na tylną oś.

Nowa warszawa, w odróżnieniu do protoplasty, nie będzie produktem masowym. Na początku lipca Michał Koziołek w rozmowie z dziennik.pl przyznał, że jako grupa pasjonatów są w stanie budować do 3 aut rocznie, a docelowo chcą stworzyć 11 sztuk.

Poczynania zespołu projektantów i losy nowej warszawy można śledzić na Facebooku - facebook.com/NewWarsaw