Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowy Hyundai już w Polsce. Cena? Koreańczycy zaszaleli nie tylko ze stylem

6 września 2024, 11:48
[aktualizacja 6 września 2024, 13:04]
Ten tekst przeczytasz w 10 minut
Hyundai Santa Fe
Nowy Hyundai Santa Fe debiutuje w Polsce/Hyundai
Nowy Hyundai Santa Fe jest wielki, kanciasty i ma reflektory z motywem litery H. Wnętrze podatne na aranżację może być 5-, 6- lub 7-osobowe. Do tego kapitańskie fotele i jakość na poziomie premium. Bagażnik jest tak duży, że można go zamienić w sypialnię. Napęd to dwie hybrydy do wyboru. Cena? Kierowców czeka zaskoczenie… 

Nowy Hyundai Santa Fe debiutuje w Polsce. Co to za samochód?

Hyundai Santa Fe piątej generacji jest samochodem, obok którego nie przejdziesz obojętnie. Bez dwóch zdań jego wygląd zewnętrzny wywołuje skrajne emocje. Ale o to zapewne chodziło twórcom tego auta.

Nowe wcielenie koreańskiego SUV-a względem poprzednika mocno urosło. Pomiędzy zderzakami przybyło mu 4,5 cm (teraz mierzy 483 cm), a na wysokość – aż 9,5 cm (178 cm). Rozstaw osi zwiększył się z 276,5 do 281,5 cm, natomiast szerokość pozostała na poziomie 190 cm. Według twórców nowego Santa Fa, wyróżnia się ono przygodowym charakterem, zachęcającym do podróżowania z dala od asfaltu. Rzut oka na prześwit mocno weryfikuje te zapowiedzi. Wynosi on bowiem 17,7 cm.

Nowy Hyundai Santa Fe to imponująca przestrzeń w kabinie

Ale tym, czym nowy Hyundai Santa Fe robi największe wrażenie, jest przestronność jego kabiny. Zawdzięcza to właśnie swoim pudełkowatym proporcjom. Auto występuje w wariantach 5-, 6- (wyłącznie z najbogatszym wyposażeniem) oraz 7-miejscowych. Każdy z nich zapewnia multum przestrzeni. W szczególności w drugim rzędzie siedzeń, zaopatrzonym w kanapę o wyjątkowo szerokim zakresie regulacji wzdłużnej. W rezultacie, po jej maksymalnym odsunięciu w kierunku południowym można się rozkoszować nieprzyzwoicie więc dużą ilością miejsca na nogi. Na usta ciśnie się tutaj porównanie do Skody Superb.

nowy-hyundai-santa-fe-38284337.jpg
Nowy Hyundai Santa Fe

Pasażerów drugiego rzędu ucieszą z pewnością niemal idealnie płaska podłoga, rolety w drzwiach czy zmienny kąt pochylenia oparcia. I to za pomocą wygodnych dźwigni z boku siedziska. Co jeszcze? W drzwiach znalazły się podwójne uchwyty na kubki i spore kieszenie. Poza tym w oparciach foteli umieszczono po dwa haczyki np. na torby oraz po porcie USB-C.

Do pełni szczęścia brakuje jednak wysuwanych stolików czy dodatkowego panelu klimatyzacji. Rozwiązaniem, którego próżno szukać w innych samochodach, jest możliwość otwierania schowka w podłokietniku również z poziomu kanapy.

hyundai-santa-fe-38284373.jpg
Hyundai Santa Fe

Trzeci, rozkładany rząd siedzeń z pewnością nie należy do rozwiązań awaryjnych. Zaopatrzony m.in. w uchwyty na napoje i po porcie USB-C, zapewnia naprawdę godną uznania przestrzeń. Na krótkich odcinkach pomieści wysokich pasażerów, choć o względnej wygodzie mogą tu mówić osoby o wzroście do 175 cm. Oczywiście, aby nie narzekały na ciasnotę, muszą wynegocjować dla siebie dodatkową przestrzeń z pasażerami drugiego rzędu.

Dostęp do tyłu ułatwiają zarówno duże i szeroko otwierające się drzwi, jak i zmyślnie rozwiązana konstrukcja kanapy. Żeby dostać się do trzeciego rzędu wystarczy wcisnąć przycisk u dołu siedziska. Wtedy kanapa przesuwa się do przodu, a jej oparcie – kładzie.

nowy-hyundai-santa-fe-38284355.jpg
Nowy Hyundai Santa Fe

Hyundai Santa Fe - jaka pojemność bagażnika? 

Bagażnik w wariancie 7-miejscowym ma pojemność od 628 l (przy 5 osobach) po 1949 l (po złożeniu obu tylnych rzędów). Niestety, Koreańczycy nie podają jego wielkości z 7 osobami na pokładzie, ale dobra wiadomość jest taka, że pomieści kilka walizek-kabinówek. Otwór załadunkowy jest wyjątkowo duży, a po złożeniu obu rzędów foteli powstaje długa i płaska powierzchnia. Przedstawiciele Hyundaia chwalą się, że jest wystarczająca, aby Santa Fe zamieniło się w... sypialnię dla dwóch dorosłych.

hyundai-santa-fe-38284372.jpg
Hyundai Santa Fe
hyundai-santa-fe-38284362.jpg
Hyundai Santa Fe

Wykończenie wnętrza materiałami z półki premium

Nowy Hundai Santa Fe imponuje również pod względem wykończenia. Nie brakuje tu miękkich plastików, atrakcyjnych detali czy przyjemnego dla oka oświetlenia nastrojowego. Całość jest bardzo solidnie zmontowana, dzięki czemu w tym aucie można poczuć się niemal, jak w modelu segmentu premium.

W nowoczesnym kokpicie dominują dwa 12,3-calowe ekrany (podstawowa wersja ma klasyczne zegary). Kolejny to opcjonalny head-up (dopłata 5000 zł w pakiecie Tech), który obok podstawowych informacji, wyświetla również krzywiznę drogi przed maską.

Oba ekrany w kokpicie robią bardzo dobre wrażenie. Wyróżniają się atrakcyjną szatą graficzną, świetnym kontrastem oraz wysoką rozdzielczością. Centralny, dotykowy wyświetlacz został zaopatrzony w dodatkowe przyciski-skróty, kierujące do najważniejszych funkcji, a także w świetnie działającą bezprzewodową łączność Android Auto/Apple CarPlay. Szkoda tylko, że miejscami menu multimediów jest zbyt wielopoziomowe.

Co istotne, nowy Hyundai Santa Fe zachował liczne fizyczne przyciski, a także dwa pokrętła do zmiany temperatury w kabinie. Sam panel klimatyzacji ma liczne dotykowe pola, ale korzystanie z nich nie jest irytujące. I bardzo dobrze.

hyundai-santa-fe-2024-38052857.jpg
Hyundai Santa Fe 2024

Nowy Hyundai Santa Fe - jak jeździ? Jak się prowadzi? 

Jeśli lubisz dynamiczną jazdę, Hyundai Santa Fe nie będzie samochodem dla ciebie. Ale każdego innego nie powinien zawieść. To koreańskie auto praktycznie na każdym kroku przekonuje wysokim komfortem.

Fotele są bardzo wygodne. Wyciszenie, nawet przy wysokich prędkościach, m.in., dzięki podwójnym szybom bocznym, okazuje się nienaganne. Do tego dochodzi zawieszenie, które zestrojono z myślą o komforcie. W efekcie na równych i pofałdowanych drogach Hyundai Santa Fe niemal płynie po jezdni, a nawet pozwala sobie na delikatne, kojące bujanie.

nowy-hyundai-santa-fe-38284338.jpg
Nowy Hyundai Santa Fe

Ale nie zawsze jest tak różowo. Komfort jazdy spada na większych pojedynczych nierównościach, czy ostrych krawędziach asfaltu. Bez dwóch zdań w takich okolicznościach przyrody nie pomagają 20-calowe koła (seryjne są 18-calowe).

Hyundai Santa Fe dobrze tuszuje swoją masę i całkiem chętnie odpowiada na ruchy kierownicą. Nie jest mistrzem zwinności, ani nie prowokuje do szybkiej jazdy, jednak zakręty nie stanowią dla niego wyzwania, któremu trudno sprostać.

Nie przechyla się w nich zbytnio, ani przejawia tendencji do płużenia. Wykazuje się ogólnie dobrą przyczepnością, a także solidną trakcją, w czym zasługa opcjonalnego układu 4x4. Standardem w wariantach HEV jest napęd na przednią oś, a w PHEV – na obie. I jeszcze jedno, systemy wsparcia kierowcy działają bardzo dobrze. W szczególności prowadzenie po pasie ruchu.

nowy-hyundai-santa-fe-38284347.jpg
Nowy Hyundai Santa Fe

Nowy Hyundai Santa Fe to dwie hybrydy do wyboru, także 4x4

Nowy Hyundai Santa Fe występuje wyłącznie z hybrydowymi układami napędowymi. Bilet wstępu do jego świata stanowi wariant HEV znany choćby z Kii Sorento. W Hyundaiu rozwija on 215 KM. 160 KM pochodzi z 1,6-litrowej jednostki z turbodoładowaniem i bezpośrednim wtryskiem paliwa, natomiast kolejne 65 KM – z silnika elektrycznego, który energię czerpie z baterii trakcyjnej o pojemności 1,49 kWh. I choć hybrydowy układ napędowy nie lśni pod względem osiągów, na co dzień jest absolutnie wystarczający. Wynika to z jego konstrukcji – w niskim zakresie obrotów i przy każdym dodaniu gazu podpiera się niutonometrami pochodzącymi z silnika elektrycznego.

W rezultacie sprawnie reaguje na dodanie gazu, a 6-biegowy automat – na kickdown. Co ważne, napęd koreańskiego SUV-a często korzysta z silnika elektrycznego i gładko przełącza się pomiędzy prądem i benzyną.

Od 0 do 100 km/h nowe Santa Fe potrafi przyspieszyć w 9,8 sekundy i pojechać maksymalnie z prędkością 180 km/h. Ale ważniejsze od tego jest oszczędne obchodzenie się z paliwem. Średnio na ponad 500-kilometrowym odcinku, biegnącym częściowo trasą Tranfogarską, autostradami i kończącą się w zakorkowanym centrum Bukaresztu, Hyundai średnio zużył 8,1 l paliwa.

Drugi wariant to hybryda plug-in, czyli ładowana z gniazdka. W tej konfiguracji silnik benzynowy 1.6 turbo osiąga 160 KM i moment 265 Nm. Moc systemowa układu hybrydowego to 253 KM. Santa Fe PHEV przyspieszy do setki w 9,3 s. 

nowy-hyundai-santa-fe-38284415.jpg
Nowy Hyundai Santa Fe

Ile kosztuje nowy Hyundai Santa Fe? Cena jest niewygórowana

Nowy Hyundai Santa Fe kosztuje obecnie od 195 900 zł. Takie auto w swoim wyposażeniu ma naprawdę wszystko, co niezbędne. W tym m.in. światła diodowe, 18-calowe obręcze aluminiowe, 2-strefową klimatyzację, 12,3-calowy ekran centralny, utrzymywanie na pasie ruchu czy monitorowanie martwego pola.

Najtańsza wersja z układem 4x4 (Executive) stanowi wydatek 240 900 zł. Za podstawowy wariant hybrydy plug-in trzeba zapłacić od 276 900 zł. I jeszcze jedno – tylko wersja Platinum w cenie od 263 900 zł (HEV) oferuje miejsca dla 7 osób.

Hyundai na Santa Fe zapewnia 5-letnią gwarancję mechaniczną bez limitu kilometrów. Baterie wysokiego napięcia są objęte 8-letnią gwarancją.

Hyundai Santa Fe - opinia

Nowy Hyundai Santa Fe to znakomity rodzinny SUV za przyzwoite pieniądze. Imponuje przestronnością, jakością i funkcjonalnością kabiny. Zapewnia wysoki ogólny komfort, przyzwoite osiągi i niewygórowany apetyt na paliwo. Na dodatek jest przestronniejszy niż praktycznie każdy minivan. I na tym polega jego siła.

nowy-hyundai-santa-fe-38284350.jpg
Nowy Hyundai Santa Fe
nowy-hyundai-santa-fe-38284420.jpg
Nowy Hyundai Santa Fe
hyundai-santa-fe-38284479.jpg
Hyundai Santa Fe
hyundai-santa-fe-2024-polska-premiera-38052193.jpg
Hyundai Santa Fe 2024 - polska premiera/Maciej Lubczyński
hyundai-santa-fe-2024-polska-premiera-38052177.jpg
Hyundai Santa Fe 2024 - polska premiera/Maciej Lubczyński
hyundai-santa-fe-2024-polska-premiera-38052131.jpg
Hyundai Santa Fe 2024 - polska premiera/Maciej Lubczyński

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj