Volkswagen T-Cross to kolejny SUV niemieckiej marki - najmłodszy w rodzinie. Wygląda jakby jego ojcem był... Touareg. Nowicjusz będzie rywalizować na rynku w segmencie B, w którym już czekają na niego Kia Stonic, Opel Crossland X, Renault Captur czy Seat Arona. Na co mogą liczyć kierowcy?

Mały, ale duży

T-Cross jest krótszy niż T-Roc i bardziej zwarty niż Tiguan – dlatego powinien idealnie trafić w potrzeby mieszczuchów. Tym bardziej, że wykorzystuje modułową platformę MQB – wcześniej na tej architekturze powstało Polo. Sprytna konstrukcja pozwoliła na przesunięcie przedniej osi daleko w przód. W efekcie przy nadwoziu o długości 4,11 m rozstaw osi liczy aż 2,56 m - w stosunku do całego auta to bardzo dużo. 

T-Cross ma 4107 mm długości (o 54 mm więcej niż Polo) i wysokość 1558 mm (+112 mm), a jego rozstaw osi to 2563 mm (-1 mm).

A taka sztuczka umożliwiła z kolei stworzenie przestronnej kabiny, w której według inżynierów VW wygodnie mieści się pięciu pasażerów. Podróżujący będą oczywiście patrzeć na świat z góry i wygodniej siadać na fotelach zamocowanych wyżej - o 10 cm w porównaniu do Polo. 

Aranżacja i praktyczność kabiny mogą robić wrażenie. Tylna kanapa jest przesuwana w zakresie 14 cm – raz, żeby zapewnić pasażerom siedzącym z tyłu więcej miejsca na nogi, innym razem, by powiększyć bagażnik. Sam kufer ma pojemność od 385 do 455 l. Po złożeniu tylnej kanapy powstaje przedział bagażowy o równej podłodze i pojemności 1281 l (w Golfie: 380 i 1270 l, a w Polo: 350 i 1120 l). Transport długich przedmiotów ułatwi składane oparcie przedniego fotela pasażera.

– Tak naprawdę prezentujemy T-Crossa potrójnie – kilka godzin temu pokazaliśmy go w Szanghaju, a wieczorem przedstawimy w Sao Paulo. Pragniemy w ten sposób podkreślić, jak ważny jest T-Cross dla marki Volkswagen jako globalny produkt – powiedział w Amsterdamie Ralf Brandstätter z Volkswagena.

Cztery silniki z turbo

T-Cross będzie oferowany z czterema turbodoładowanymi silnikami do wyboru: trzema benzynowymi i dieslem. Dwie trzycylindrowe benzynowe jednostki 1.0 z filtrem cząstek stałych mają moc 95 KM i 115 KM. Najmocniejszy jest czterocylindrowy silnik 1.5 TSI, który zaoferuje 150 KM. Alternatywą to 1.6 TDI/95 KM.

W najmocniejszych odmianach benzynowych oraz w dieslu dostępna będzie skrzynia DSG. Później planowane jest uzupełnienie oferty o 200-konnego benzyniaka – wersja R.

Technika z wyższych klas

W wyposażeniu standardowym modelu T-Cross Volkswagen zafunduje system Front Assist monitorujący przestrzeń przed autem, wyposażony w funkcje rozpoznawania pieszych na jezdni oraz hamowania awaryjnego, system Lane Assist utrzymujący samochód na wybranym pasie ruchu, system ułatwiający ruszanie na wzniesieniu, aktywny system ochrony pasażerów, a także Blind Spot Detection ułatwiający zmianę pasa ruchu i powiązany z nim system wspomagający parkowanie. Z opcji można wybrać czujnik monitorujący zmęczenie kierowcy, aktywny tempomat ACC oraz system automatycznego parkowania Park Assist.

W ramach opcji będzie też dostępny znany z najnowszych modeli VW cyfrowy kokpit.

Nowy T-Cross, podobnie jak spokrewnione z nim Polo, również będzie produkowany w hiszpańskiej fabryce Volkswagena w Nawarze. Do 2019 roku niemiecka marka zainwestuje w niej miliard euro i zwiększy zatrudnienie o około 10 proc.

Volkswagen T-Cross w Polsce

A wszystko po to by przygotować się na boom. Z prognoz analityków wynika, że w latach 2017-2027 popyt na małe auta z tzw. segmentu CUV (Crossover Utility Vehicle), do których należy T-Cross podwoi się. Volkswagen liczy, że jego złote dziecko skradnie serca kierowców na całym świecie - dlatego w Ameryce Południowej i Chinach, na dwóch rosnących rynkach, T-Cross będzie produkowany w wersjach dostosowanych do potrzeb tamtejszych klientów.

W Polsce zadebiutuje jeszcze w tym roku. To będzie najtańszy SUV w ofercie Volkswagena.