Policjanci z Wejherowa twierdzą, że 46-letnia kobieta na łuku drogi straciła panowanie nad Volkswagenem Golfem i bokiem zderzyła się z biało-czerwonym CWS T1. Kierowcy obu aut i pasażer VW trafili do szpitala jedna z tych osób jest w stanie ciężkim. Strażacy zabezpieczyli uszkodzone pojazdy odłączyli dopływ prądu z akumulatorów oraz zakręcili dopływ gazu z instalacji LPG w obu pojazdach.
Pomalowany w barwy narodowe CWS T1 to słynna replika stworzona przez pasjonata i mechanika Ludwika Rożniakowskiego z Wejherowa.
poinformował Rożniakowski.
– wyjaśnił.
Rekonstruktor CWS T1 prosi też o wsparcie przy naprawie zniszczeń, podał również numer konta.
Pod informacją o wypadku rozgorzała dyskusja na temat sugestii… "niemieckiego zamachu cud polskiej niepodległej motoryzacji".
– stwierdził jeden z komentujących.
Co w modelu CWS jest tak niezwykłego? Historia auta jest ściśle powiązana z odzyskaniem niepodległości przez Polskę.
Najsłynniejszy polski konstruktor silników i samochodów inżynier Tadeusz Tański w 1922 roku, w Centralnych Warsztatach Samochodowych (CWS) zajął się projektem jednostki napędowej, a następnie całego auta CWS.
Tański w swojej konstrukcji dążył maksymalnej unifikacji elementów auta i silnika. Konstrukcja była tak przewidziana, by wszelkich napraw można było dokonać ograniczoną liczbą narzędzi. Wystarczał klucz o rozmiarze "17", wkrętak oraz klucz do świec.
Prototyp CWS 11 lipca 1926 roku podziwiał sam prezydent Ignacy Mościcki. I to on jako jeden z pierwszych zamówił ten samochód.
Produkcja ruszyła w 1929 roku. CWS T1 powstawał w małych seriach jako 4-drzwiowe modele kareta i torpedo, 5- lub 7-osobowe oraz jako 2- i 4- drzwiowy kabriolet.
Produkcja CWS była kosztowna, więc i cena na poziomie ok. 30 tys. zł nie należała wówczas do kuszących. Łącznie z fabryki wyjechało ok. 300 samochodów CWS w różnych odmianach. Żadna z nich nie ocalała do dziś.
Ludwik Rożniakowski, konstruktor uszkodzonej w Wejherowie repliki twierdzi, że samochód CWS T-1 był w większości na wyposażeniu wojska oraz urzędów państwowych. A to było przyczyną utraty tych aut, gdyż w 1939 roku te samochody łącznie z wojskiem i urzędami państwowymi były ewakuowane na wschód gdzie wpadły w ręce armii sowieckiej. Wieść niesie, że kareta CWS w latach 1950 pojawiała się w Warszawie, ale jej dalsze losy są nieznane.