Posłowie na konferencji prasowej w Bydgoszczy podkreślili, że zgodnie z pierwotnymi umowami, powinny być już gotowe cztery z siedmiu odcinków 120-kilometrowj drogi S5 w województwie kujawsko-pomorskim, a trzy z nich powinny powstać do ostatniej niedzieli. Jednak zgodnie aneksami do umów większość odcinków ma zostać oddana do użytku pod koniec roku, a niektóre w pierwszej połowie 2020 r.
- powiedział Olszewski, wiceminister infrastruktury i rozwoju w rządzie premier Ewy Kopacz.
Według Olszewskiego, z dostępnych danych wynika rząd PiS, że nie rozpoczął żadnego procesu inwestycyjnego od początku do końca, a wszystko co jest obecnie oddawane, jest to rezultat działań poprzedniego rządu i poprzedniego resortu infrastruktury.
- mówił Olszewski.
Jak dodał, z Programu Budowy Dróg Krajowych, który tworzył, zniknęło bardzo wiele kluczowych inwestycji, w tym budowa S10 Bydgoszcz - Toruń.
Brejza powiedział, że S5 jest symbolem nieudacznictwa rządów PiS. - - wskazał Brejza, który jest kandydatem Koalicji Europejskiej do PE.
Brejza zapowiedział, że wraz z Olszewskim skierują wniosek do organów ścigania, czy 40-porcentowe zaliczkowanie wykonawców jest legalne, skoro zaawansowanie prac sięga 20 proc. Zapowiedział też wystąpienie do GDDKiA o wskazanie kiedy faktycznie zakończy się budowa S5 w regionie. Zdaniem Olszewskiego terminy zakończenia prac wskazane w aneksach do umów budowy S5 są "na użytek kampanii", a wykonawcy chcą dalszego aneksowania umów.
Do wypowiedzi posłów PO odnieśli się posłowie PiS Tomasz Latos i Piotr Król.
- podkreślił Latos.
Król przypomniał, że Olszewski jako wiceminister w 2015 r. dwa dni przed wyborami podpisał umowę na realizację S5, opisując, że wszystko jest w porządku. - zauważył poseł PiS.