W czasie akcji ratunkowych liczy się każda minuta, tymczasem często samochody blokują dojazd straży pożarnej, karetkom czy policji . Taki problem jest w wielu miastach.

Reklama

Radiowozy i strażacki wóz pojawiły się na uliczkach największego osiedla w Koszalinie. Za samochody pozostawione w niedozwolonym miejscu były mandaty i wezwania do Straży Miejskiej.

Kierowcy nie szczędzili krytyki dla takich działań i podkreślali, że miejsc parkingowych jest za mało, a służby na siłę szukają pretekstu do wystawienia mandatu.

Aspirant Marcin Pilarczyk, naczelnik wydziału prewencji koszalińskiej policji nie zgadza się z kierowcami. Jak przekonuje, uliczki są dobrze oznakowane i można znaleźć inne miejsce dla samochodu niż tuż pod blokiem. A służby ratunkowe muszą mieć drogę dojazdową.

Za pozostawienie samochodu w miejscu niedozwolonym kierowca może dostać 100 zł mandatu i dwa punkty karne.