Dziennik Gazeta Prawana logo

System za miliardy dyskryminuje Polaków. ViaTOLL "dziurawy" dla cudzoziemców

5 marca 2014, 09:09
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
System za miliardy dyskryminuje Polaków. ViaTOLL "dziurawy" dla cudzoziemców
Shutterstock
Zagraniczni kierowcy, którzy jadą naszymi drogami płatnymi bez uiszczania e-myta, są bezkarni, o ile nie zostaną złapani na drodze. Stacjonarny system kontroli, budowany za miliardy, jest wobec nich bezradny...

Za każdy przypadek, gdy bramownica wyposażona w kamerę nie odnotuje pobrania e-myta, kierowcy grozi grzywna w wysokości 3 tys. zł. Od momentu uruchomienia Systemu Elektronicznego Poboru Opłat ViaTOLL, Główny Inspektorat Transportu Drogowego wydał 7386 decyzji o nałożeniu kary na cudzoziemców. Nawiasem mówiąc, co ósma decyzja została potem uchylona, po ponownym rozpoznaniu sprawy. Dla porównania, wobec Polaków GITD do końca stycznia wszczęła 18 470 postępowań o nałożenie kary administracyjnej.

Nie oznacza to jednak, że cudzoziemscy kierowcy płacą za korzystanie z dróg. Według naszych niepotwierdzonych jeszcze informacji samochody zagraniczne dokonały kilkuset tysięcy przejazdów bez opłaty. Tyle wychwytują bramownice. O ile w przypadku rodzimych kierowców gros postępowań w sprawie nieopłacenia przejazdu wszczynane jest na podstawie kontroli stacjonarnej (zdjęć z kamer na bramownicach), to w przypadku cudzoziemców w taki sposób nie wszczęto żadnego postępowania. Dlaczego?

Schylić się po trzy tysiące

– mówi Alvin Gajadhur, rzecznik GITD.

– Bariery administracyjne w znacznym stopniu ograniczają możliwość ustalenia sprawcy naruszenia i nałożenia stosownej kary w ramach kontroli stacjonarnej – tłumaczy.

Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców, z której korzysta GITD, nie obejmuje bowiem pojazdów zarejestrowanych za granicą. To skutkuje problemami w ustaleniu danych właściciela pojazdu uwiecznionego przez kamerę.

– wyjaśnia rzecznik GITD.

Czy rzeczywiście? Do opłacenia e-myta zobowiązani są kierowcy TIR, autobusów oraz samochodów osobowych z przyczepkami czy kamperów. Jednak ta ostatnia grupa stanowi bardzo niewielki odsetek użytkowników dróg płatnych (ok. 3 proc.). Głównie mamy więc do czynienia z samochodami służbowymi. Nawet więc jeśli pojazd należy do firmy zarejestrowanej w innym kraju, ustalenie personaliów kierowcy nie jest tak trudne, jak w przypadku aut prywatnych.

potwierdza Maciej Wroński, szef działu prawnego Ogólnopolskiego Związku Przedsiębiorców Transportu Drogowego.

– mówi prawnik.

Z kolei mec. Paweł Judek z kancelarii Działyński i Judek, który specjalizuje się w prawie transportowym, uważa, że zachowanie GITD jest racjonalne.

twierdzi.

W tej sytuacji aby zagraniczni kierowcy nie czuli się bezkarni, należy zatrzymać ich na drodze. Trzeba więc przyznać, że obce tablice rejestracyjne działają na inspektorów jak magnes i to takie pojazdy są zatrzymywane do kontroli w pierwszej kolejności.

– wskazuje Maciej Wroński z OZPTD.

Przepisy dla wybranych

Tak czy owak, mamy do czynienia z dyskryminacją grupy kierowców.

– twierdzi Maciej Wroński.

Co ciekawe, jeśli inspektorzy stwierdzą naruszenie popełnione przez zagranicznego kierowcę, wystawiają od razu decyzję o nałożeniu kary administracyjnej.

– uważa Iwona Szwed z biura prawnego Arena 561.

podkreśla prawniczka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj