Dziennik Gazeta Prawana logo

Bieńkowska bierze się za fotoradary. Ministerstwo planuje prawdziwą rewolucję

12 marca 2014, 06:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Małgorzata Kidawa-Błońska, Elżbieta Bieńkowska, Donald Tusk
Małgorzata Kidawa-Błońska, Elżbieta Bieńkowska, Donald Tusk/KPRM
Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju rozważa rewolucyjne zmiany w GITD. Z jego likwidacją włącznie

Elżbieta Bieńkowska bierze pod uwagę co najmniej dwie koncepcje. Pierwsza zakłada, że inspekcja dokończy wdrażanie Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym (CANARD), na który składają się m.in. stacjonarne i mobilne fotoradary, systemy informatyczne generujące wezwania do kierowców, a niebawem – systemy odcinkowego pomiaru prędkości. Gdy CANARD będzie gotowy, zostanie przekazany policji. Niewykluczone, że taki sam los będzie czekał samorządowe fotoradary zarządzane dziś przez straże miejskie i gminne. GITD zająłby się statutową działalnością, do której został powołany w 2002 r., a więc głównie kontrolą przewozów.

Druga koncepcja jest bardziej radykalna. Także zakłada przekazanie CANARD policji, ale równolegle policja wchłonęłaby cały GITD. Wówczas szeregi funkcjonariuszy wzmocniłoby ok. 600 inspektorów. Jak twierdzą nasze źródła w inspekcji, przyjęliby to z uśmiechem na ustach, bo dzięki temu uzyskaliby przywileje emerytalne przysługujące służbom mundurowym.

Takie sygnały płyną z kilku niezależnych źródeł. Oficjalnie rzecznik MiR Piotr Popa twierdzi: nie są prowadzone prace w tym zakresie. mówi.

Być może jest to kolejny scenariusz, który zakłada tylko częściowe wchłonięcie struktur GITD przez policję. –– mówi jeden z inspektorów.

W kuluarach pojawiły się plotki o rychłej dymisji Tomasza Połcia z funkcji głównego inspektora transportu drogowego. – – słyszymy. Ale ten scenariusz jest mało prawdopodobny. Pytany przez nas Tomasz Połeć komentuje: – P

Fotoradary od dawna są traktowane przez rząd niczym gorący kartofel. Nie przyniosły spodziewanego efektu fiskalnego – zamiast ponad miliarda tylko kilkadziesiąt milionów złoty. Nie są lubiane przez kierowców, którzy – choć liczba ofiar śmiertelnych spada – uważają je za maszyny do zarabiania pieniędzy, niepoprawiające bezpieczeństwa.

Inspekcja ma kłopot, bo wciąż nie dokonano zmian legislacyjnych, które usprawniłyby procedury mandatowe. W efekcie nie radzi sobie z natłokiem zadań. W zeszłym roku z 2,5 mln wszystkich zdjęć tylko 772 tys. skutkowało skierowaniem wezwań do kierowców (reszta była albo niewyraźna, albo dotyczyła obcokrajowców, których inspektorzy nie mają możliwości ścigać). Progi tolerancji w fotoradarach ustawiano nawet na poziomie 20–25 km/h, mimo że przepisy dopuszczają maksymalnie 10 km/h ponad limit. Inspektorzy wskazują, że gdyby nie to, system mógłby się całkiem zatkać.

Już tak się dzieje. Ostatni raport Najwyższej Izby Kontroli wykazał, że wielu kierowców w ogóle nie otrzymało mandatu (GITD nie nałożył 72 tys. kar o szacunkowej wartości ok. 19,5 mln zł) lub dostawało je z opóźnieniem. Słabo też wygląda współpraca GITD z policją w zakresie informowania o mandatach karnych dla kierujących, aby policja mogła nałożyć na nich punkty karne (NIK doliczyła się 32 tys. takich spraw).

Na niekorzyść inspekcji działa też trwające od czerwca 2013 r. śledztwo prowadzone przez CBA na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie w sprawie przetargu na centralny system przetwarzania dla CANARD. W grę wchodzą przekroczenie uprawnień przez pracowników GITD i zmowa przetargowa oferentów. Z naszych informacji wynika, że w lutym część materiałów (m.in. dokumentację i nośniki elektroniczne) uznano za dowód w sprawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj