NIK rozpoczyna kontrolę fotoradarów. Pracownicy izby chcą sprawdzić, czy stacjonarne fotoradary ustawiono tam gdzie naprawdę powinny stać, czyli w miejscach, gdzie wcześniej dochodziło do wypadków i kolizji, w miejscach, które zostały wskazane w analizach zagrożeń w ruchu drogowym.
- powiedział RMF FM rzecznik NIK Paweł Biedziak.
Najwyższa Izba Kontroli ponownie sprawdzi straże miejskie i gminne, które mają do dyspozycji zarówno fotoradary stacjonarne jak i mobilne.
Pod lupę kontrolerów trafi też Inspekcja Transportu Drogowego, która zajmuje się fotoradarami i wideorejestratorami zamontowanymi na pokładach nieoznakowanych samochodów ITD.
- dodaje Biedziak.
Z kontroli, które dotąd NIK przeprowadziła wynika, że nie zawsze miejsca kontroli fotoradarowej były wybierane na podstawie analizy wypadków, kolizji i zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu kierowców i pieszych. Cześć miejsc była typowana w oparciu o samorządowe plany wpływu do budżetu.
- opowiada rzecznik NIK.
- podkreśla Biedziak.
Wyniki kontroli powinny być opublikowane przez NIK do końca sierpnia 2013 roku.