na otwarcie swojego biura poselskiego w Olsztynie - donosi RMF FM. Zatrzymano go na ulicy Sielskiej, tuż za wjazdem do Olsztyna od strony Ostródy.
, ponieważ chroni go immunitet. Policjanci mogli tylko pouczyć go, by nie przekraczał więcej dozwolonej prędkości.
Szybko wyszły też na jaw kolejne przewinienia Kurskiego. Okazało się, że zaparkował swoje bmw w centrum Olsztyna w niedozwolonym miejscu, a także że nie opłacił parkomatu.
Jacek Kurski przekonuje, że nie zasłaniał się immunitetem. "Zostałem zatrzymany, powiedziałem, że się spieszę na otwarcie biura parlamentarnego, policjanci po paru chwilach " - tłumaczy polityk PiS.
". To świadczy, że poseł chce być we wszystkich miejscach, a ja akurat mam okręg wyborczy największy w Polsce, większy od Danii, Belgii i Holandii, od Elbląga do Białegostoku i Siemiatycz to jest przekątna 450 kilometrów, więc żeby obsłużyć wszystkie te miejsca, " - mówi europoseł.
Kurski nie wspomniał o parkowaniu w niedozwolnym miejscu i nieopłaceniu parkomatu. Nie wiadomo, czy złamał również te przepisy, bo się spieszył do wyborców. .
Zwykły kierowca za złe parkowanie ukarany zostałby 300 złotowym manadatem i 1 punktem karnym, a za przekroczenie prędkości mandatem w wysokości od 200 zł do 300 złotych i 6 punktami karnymi.
W listopadzie 2008 roku głośno było o jeździe posła Jacka Kurskiego trasą nr 7 z Gdańska do Warszawy. Wówczas jadąc na awaryjnych światłach poseł przewożącego przestępcę. Poseł został zatrzymany na policyjnej blokadzie i sam miał przyznać policji, że .