Branżowy "Automotive News Europe" cytuje najświeższą deklarację Lewisa Bootha (szefa europejskiego Forda), który oficjalnie powiedział pracownikom Jaguara i Land Rovera, że koncern Ford kontynuuje rozmowy z przedstawicielami Tata Motors.
Można się domyślać, że oferta hinduskich biznesmenów przebiła propozycje złożone przez Mahindrę (inna indyjska marka motoryzacyjna) i One Equity Partners (prywatna spółka, która należy do amerykańskiego banku JP Morgan Chase). Według wcześniejszych publikacji dziennika "Financial Times" Ford powinien zainkasować kwotę w przedziale od 1.8 do 2.2 miliarda dolarów.
Czym zajmuje się Tata Motors? Firma słynie z produkcji małych, tanich i mało urodziwych samochodów osobowych. Marka jest częścią wielkiego koncernu Tata Group.
Wszyscy wiedzą, że limuzyny Jaguara i terenówki Land Rovera kosztują bajońskie pieniądze. Auta te to legendarny wyznacznik prestiżu, luksusu i dobrego smaku.
Tyle doniesienia prasowe, a co wiadomo w 100 proc.? "Trwają negocjacje z potencjalnymi nabywcami chętnymi kupić Jaguara i Land Rovera. Kto i za ile kupi te marki? Tego dowiemy się w odpowiednim czasie." - powiedział dziennikowi.pl Andrzej Gołębiowski z biura prasowego Ford Polska.
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.
