Dziennik Gazeta Prawana logo

Wystartował maraton staruszków

5 listopada 2007, 23:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bardzo stare, ale piękne i pełne werwy. Oto niemal 120 zabytkowych aut pomknęło drogami Japonii w La Festa Mille Miglia. Przed nimi równo tysiąc mil podróży…
W 1997 roku Japończycy pozazdrościli Europejczykom legendarnej imprezy i zorganizowali jej odpowiednik u siebie. Dziś La Festa Mille Miglia świętuje okrągły, dziesiąty jubileusz.

Na starcie w Tokio zameldowały się same wspaniałości dawnej motoryzacji. Lista zgłoszonych pojazdów liczy prawie 120 załóg. Najstarszymi perełkami są bugatti T13 brescia i rolls royce phantom torpedo tourer, oba z 1925 r. Najmłodsze auto to toyota 2000GT MF10. Po 1000 mil (1600 km) rywalizacji metę przewidziano 16 października w Jokohamie.

Historia Mile Miglia? Pierwszy wyścig odbył się równo 80 lat temu. W latach 1927-1957 drogami północnych Włoch pędziły najwspanialsze maszyny tamtych czasów. MM błyskawicznie zyskała sławę najtrudniejszej imprezy Starego Kontynentu. Powód? 1000-milowy dystans bezwzględnie testował ludzi i maszyny.

Rozdział sportowej historii, jakim był wyścig Mille Miglia, zakończył się tragicznie w 1957 roku. Wtedy zginął hiszpański kierowca Alfonso de Portago i kilkunastu widzów.

Legendy Mile Miglia? Jednym z najsłynniejszych samochodów był mercedes 300 SLR z 1955 roku, którym Stirling Moss z pilotem Denisem Jenkinsonem wygrali MM. Trasę przejechali w 10 godzin 7 minut i 48 sekund. Średnia prędkość - 157,65 km/h.

Od 1977 roku wyścig wrócił na drogi Lombardii i Toskanii, jednak jako Mille Miglia Storica, czyli impreza dla sportowych oldtimerów. Start i meta są w miejscowości Brescia, pętla prowadzi przez wieczne miasto Rzym.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Tomasz Sewastianowicz
Tomasz Sewastianowicz

Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMechanik prześwietlił MG, Omodę, Jaecoo, Chery, BYD i BAIC. Prawda o naprawach i częściach do chińskich samochodów »
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj