Niewiele brakuje, by rozmiarami przypominał czołg. Ale to jednak samochód. Znany polski senator sprowadził ten gigantyczny pojazd specjalnie ze Stanów Zjednoczonych.
>>> Dziennik.pl na Facebooku. Zobacz! Polub!
Jak pisze "Fakt":
Włodzimierz Cimoszewicz sprowadził z USA terenowego lexusa. Polityk sprawił sobie gigantyczną maszynę, której próżno szukać na polskim rynku.
"Świetnie się nią jeździ po naszych drogach" - zachwala senator.
Ten największy z dostępnych lexusów spala nawet 17 litrów na 100 km, ma pojemność silnika 4,7 litra, 384 koni i kosztuje... nawet 400 tys. zł.
"Jak się mocno naciska to i dużo spala" - przyznaje senator. Nie kryje jednak zadowolenia z nowego cacka, bo wcześniej jeździł sześcioletnim renault kangoo. Jakoś trzeba było spożytkować oszczędności.
Jak wynika z oświadczenia Cimoszewicza opublikowanego w ubiegłym roku, na koncie miał 437 tys. zł.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Fakt
Powiązane
Zobacz
|