Dzięki temu załoga Castrol TRW Motointegrator awansowała na czwarte miejsce w tabeli europejskiego cyklu.

Reklama

Czeska runda zaczęła się od kosztownego błędu. Tuż przed metą pierwszego odcinka specjalnego Oleksowicz popełnił błąd i urwał koło. Szczęśliwie udało się dojechać do serwisu, gdzie mechanicy wymienili przednie zawieszenie i można było kontynuować rajd. Niestety samochód fatalnie się prowadził i pierwszy dzień rajdu stał pod znakiem sporych start czasowych.

Drugi i zarazem ostatni etap przebiegał znacznie lepiej. Mimo kłopotów z układem kierowniczym podczas pierwszej pętli zawodnicy Automobilklubu Rzemieślnik pojawili się na mecie w Zlinie z cennymi punktami w klasyfikacji Mistrzostw Europy.

"Długo będziemy pamiętać ten rajd, a zwłaszcza mechanicy, którym należą się ogromne brawa i podziękowania. Wykonali naprawdę fantastyczną robotę. Chyba nigdy wcześniej serwis nie miał tyle pracy podczas rajdu. Ogólnie Barum od początku nie układał się po naszej myśli. Urwane koło na pierwszym odcinku szalenie nas zdeprymowało. Do tego bardzo trudne odcinki i zmienna pogoda sprawiły, że nasze tempo było dużo słabsze niż podczas poprzednich rajdów. Na osłodę pozostają zdobyte punkty i awans w klasyfikacji Mistrzostw Europy. Teraz czekają nas przygotowania do kolejnej rundy, która odbędzie się podczas szutrowego Rajdu ELPA w Grecji w dniach 1-3 października." - powiedział Maciej Oleksowicz.