Ludzie z Bridgestone przeprowadził w Europie ponad 100 tysięcy kontroli opon samochodowych. Wyniki ujawniły, że 26 procent kierowców jeździ na ogumieniu o zbyt niskim ciśnieniu. Dlaczego
tak się dzieje? Powietrze uchodzi z kół, nawet jeśli są sprawne.
Specjaliści z centrum technicznego Bridgestone Europe obliczyli, że , zużywa dodatkowo 3,9 miliarda litrów dodatkowego
paliwa rocznie, wartego 5,1 miliarda euro (ponad 21 mld zł). W konsekwencji ich samochody emitują do atmosfery dodatkowe 9,2 megaton CO2.
>>>Nowa lista najlepszych i najgorszych aut
Mało tego badania pokazały też, że - głębokość bieżnika była płytsza niż dozwolone 1,6 mm.
. Zużyte opony łatwiej tracą przyczepność na mokrej drodze. Poza tym łatwiej taką gumę przebić dużej szybkości na autostradzie. Jak wykazały badania koncernu Renault, aż .
Z najnowszego raportu serwisu belgijskiego Automobilklubu (Touring Mobili) i serwisu pomocy drogowej Touring wynika, że
Zdaniem ekspertów wszystkiemu winne są pieniądze a raczej ich brak -
>>>Polacy bezmyślnie palą benzynę
Dlatego zdaniem oponiarzy trzeba kontrolować gumy w swoich czterech kółkach - . Przy okazji eksperci wskazują trzy główne korzyści płynące z utrzymywania odpowiedniego ciśnienia w oponach.
. Niskie ciśnienie w oponach prowadzi do utraty kontroli prowadzenia, zwiększa ryzyko poślizgu i obniża wytrzymałość opony wskutek jej naprężenia i nagromadzenia ciepła w wyniku zginania ściany bocznej.
. W skutek niskiego ciśnienia w oponach rosną wydatki związane z eksploatacją pojazdu. Nie tylko zwiększa ono opory toczenia, podwyższając tym samym spalanie, ale jednocześnie przyspiesza zdzieranie bieżnika. Żywotność opony może zmniejszyć się nawet o połowę gdy np. ciśnienie zamiast wskazanego 2,2 bara, wynosi 1,0 bara.
Jazda na oponach o niskim ciśnieniu powoduje dodatkowe obciążenie dla środowiska poprzez wzrost zużycia paliwa, a w konsekwencji szkodliwych emisji CO2.