(tzw. suszarki), maszty na których można w każdej chwili ustawić fotoradar, fotoradary - każdy ma statyw i można go ustawić w dowolnym miejscu na poboczu każdej drogi, wideorejestratory, które mogą być instalowane w nieoznakowanych radiowozach.
Fotoradary na masztach
Są bezlitosne, zrobią zdjęcie każdemu, kto przekroczy ustaloną prędkość. Nawet o kilka kilometrów na godzinę. Nigdy jednak nie ma pewności, na którym maszcie rzeczywiście jest fotoradar. Dlaczego? Masztów jest znacznie więcej niż fotoradarów.
p
Źródło: Komenda Główna Policji
Drogówka z "suszarkami"
Pamiętajmy, żeby wyjeżdżając ze strefy pomiaru fotoradaru na maszcie, nie rozpędzać się za mocno - kilkaset metrów dalej może czaić się patrol z "suszarką". Często jeszcze polują zza krzaków. Dlatego mimo wszystko noga z gazu, a unikniemy długiej dyskusji z policjantami.
"Cywilne" radiowozy z wideorejestratorami
To najskuteczniejsza broń policji. Pojawiają się nagle, a kiedy już się zorientujemy - jest za późno. Nigdy nie wiadomo, gdzie polują, a ich najczęstszą ofiarą jest kierowca, który przekracza prędkość dwu-, a nawet trzykrotnie. W dodatku wideorejestratorem można dokumentować również inne wykroczenia.
Wideorejestratory - poza skutecznością policja chwali sobie także to, że można je przenosić między samochodami patrolowymi. Jak działa wideorejestrator? Żeby nagranie mogło być dowodem winy, radiowóz musi przynajmniej przez chwilę jechać z tą samą prędkością co pirat drogowy. Wbrew twierdzeniom sprzedawców antyradarów, wideoradar nie emituje żadnych fal, które mogłyby go zdradzić.
Jedynym sposobem jest zachowanie czujności - jeżeli zobaczymy, że "na ogonie" pojawił się samochód, który zrównał prędkość do naszej, lepiej zwolnić i ustąpić mu drogi. W takiej sytuacji policjanci zazwyczaj dają spokój.
- krajowej siódemce, ósemce i jedynce. Zwłaszcza na wylotówkach z wielkich miast.