Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawdź swoje auto przed podróżą

18 listopada 2007, 14:49
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Mimo, że coraz więcej Polaków na wyprawy turystyczne wybiera się samolotami, wciąż wielu z nas jeździ na wakacje samochodem. Przed dłuższą podróżą koniecznie trzeba auto gruntownie sprawdzić. O czym nie można zapomnieć?


Zacznijmy od sprawdzenia, czy nie powinniśmy wykonać kolejnego przeglądu. Jeżeli pozostało do niego zaledwie kilkaset kilometrów, to najprościej będzie pojechać i zrobić go właśnie teraz, przed podróżą. W wypadku nowszych aut niewykonanie przeglądu w terminie czy też przekroczenie limitu kilometrów może nawet spowodować unieważnienie gwarancji!


Sprawdźmy, czy mamy w samochodzie elementy wyposażenia obowiązkowego, takie jak trójkąt i gaśnica. Czy są na swoich miejscach apteczka, podnośnik, klucz do kół i atlas samochodowy? Nie namawiamy do wożenia ze sobą warsztatu ani walizki części zamiennych, ale warto mieć ze sobą rękawiczki do wymiany koła, podstawowe narzędzia (wkrętaki, kombinerki, zestaw najważniejszych kluczy) oraz zapasowe żarówki, bezpieczniki, ewentualnie pasek klinowy.


Skontrolujmy poziom oleju w silniku i w razie potrzeby uzupełnijmy zgodnie ze wskazówkami w instrukcji obsługi. W dłuższą drogę warto zabrać ze sobą przynajmniej jedno małe (na "dolewki") opakowanie oleju, którym zalany jest silnik - dotyczy to w szczególności posiadaczy aut z nowoczesnymi, wysilonymi jednostkami napędowymi (np. turbodiesle z pompowtryskiwaczami). Wbrew pozorom kupienie odpowiedniego oleju na stacji benzynowej może okazać się dość trudne lub niemożliwe.


Sprawdźmy (przy zimnym silniku) poziom płynu w układzie chłodzenia i w razie potrzeby dolejmy płynu. Starannie obejrzyjmy przewody gumowe - czy nie ma śladów pęknięć i wycieków, czy trzymają metalowe obejmy na końcach? Obecność ewentualnych wycieków sprawdźmy raz jeszcze (ostrożnie!) po nagrzaniu silnika. Czy włącza się wentylator chłodnicy?


Kontroli wymaga także poziom płynu hamulcowego. Niewielkie ubytki są rzeczą normalną, natomiast jeśli niedawno płynu dolewaliśmy, to jego niski poziom sugeruje obecność wycieków, a zatem konieczność natychmiastowej wizyty w warsztacie! Poza poziomem płynu ważna jest też temperatura wrzenia. Można ją sprawdzić, używając odpowiednich przyrządów - większość kierowców musi więc skorzystać z usług warsztatu. Producenci samochodów zalecają na ogół wymianę płynu hamulcowego co 2 lata, niezależnie od przebiegu auta. Nie warto na tym oszczędzać.


Korzystając z miernika napięcia bądź areometru (nowsze baterie mają własne "magiczne oczko"), sprawdźmy stan akumulatora, a w razie potrzeby doładujmy go i ustalmy przyczynę niedoładowania. W bateriach, które tego wymagają, uzupełnijmy poziom elektrolitu (tylko wodą destylowaną!). Skontrolujmy czystość bolców akumulatora oraz nałożonych na nie zacisków.


Na pewno warto skontrolować stan paska (pasków) klinowego lub wielorowkowego, napędzającego osprzęt silnika i akcesoria. Jeśli widoczne są uszkodzenia mechaniczne (spękania, rozwarstwienia), lepiej profilaktycznie wymienić go na nowy. Sprawdźmy, czy właściwy jest naciąg paska - pod naciskiem powinien ugiąć się na ok. 15 mm (dokładne dane w instrukcji obsługi auta).


Sprawdźmy ważność prawa jazdy (nie wszyscy mają bezterminowe!) i dowodu rejestracyjnego (termin obowiązkowego badania technicznego?) oraz polisę OC (termin płatności kolejnej raty składki?). W dłuższą podróż dobrze też zabrać ze sobą (a najlepiej wręczyć na przechowanie innemu członkowi rodziny) drugi komplet kluczyków i pilot alarmu.


Jeśli auto od dawna nie odwiedzało mechanika, przed dłuższą podróżą warto na pewno sprawdzić stan tarcz i okładzin hamulcowych. Graniczne grubości podaje instrukcja serwisowa auta. Jeżeli nie czujemy się na siłach wykonać tego samodzielnie, wpadnijmy na chwilę do warsztatu. Gdy klocki są cienkie, lepiej wymienić je zawczasu - po co ryzykować zniszczenie tarcz?


Starannie obejrzyjmy wszystkie opony. Czy bieżnik jest wystarczająco głęboki, czy nie ma rozdarć albo niepokojcych wybrzuszeń? W razie wątpliwości pojedźmy do warsztatu wulkanizacyjnego. Sprawdźmy ciśnienie w oponach (również w zapasie!). Jeśli auto będzie w pełni załadowane, ciśnienie należy zwiększyć do wymaganego poziomu (patrz instrukcja obsługi).

Tu znajdziecie pełne archiwum "Auto Świata".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj