Przełom w sprawie aut spalinowych. Polska dogadała się z KE
Kierowcy w Polsce mogą odetchnąć z ulgą. Po wielomiesięcznych negocjacjach z Komisją Europejską zapadła ostateczna decyzja: planowane wcześniej podatki od samochodów spalinowych nie zostaną wprowadzone.
Wiceminister funduszy i polityki regionalnej Jan Szyszko potwierdził zawarcie porozumienia, które definitywnie usuwa kontrowersyjne opłaty z Krajowego Planu Odbudowy (KPO). Ich wprowadzenie jako "kamieni milowych" zostało zaakceptowane jeszcze przez poprzedni rząd. Co zmienia nowa umowa z Brukselą?
Nowe podatki od samochodów spalinowych znikają z KPO
Polski rząd wypracował z KE alternatywne rozwiązania. Z listy "kamieni milowych" całkowicie znikają:
- Opłata rejestracyjna od aut spalinowych.
- Podatek środowiskowy dla przedsiębiorców korzystających z samochodów spalinowych.
- Wcześniej wykreślony podatek od posiadania pojazdów z tradycyjnym napędem.
Inwestycje zamiast kar dla kierowców
Zamiast nakładać na kierowców nowe daniny, reforma została przekierowana na cele inwestycyjne. Pieniądze, które pierwotnie miały być powiązane z podatkami od samochodów spalinowych, trafią na modernizację polskiej energetyki. Chodzi o ok. 3 mld zł na ciepłownictwo oraz rozwój sektora biometanu i biogazu.
– Bilans złych reform w KPO: dalej 0, a bilans inwestycji: 100 mld zł i rośnie – stwierdził wiceminister Szyszko w mediach społecznościowych.
Dla przeciętnego kierowcy oznacza to koniec niepewności co do nagłego wzrostu kosztów utrzymania samochodu. Zamiast restrykcji fiskalnych, Polska stawia na modernizację infrastruktury, co ma być bardziej efektywną drogą do realizacji unijnych celów klimatycznych – bez sięgania kieszeni zmotoryzowanych.