Sprawdziłem nowego Lexusa RZ 550e. Jest większy niż NX i to czuć
Nowy Lexus RZ 550e F Sport, ustawiony na 20-calowych kołach i uzbrojony w spojler przypominający dwa ostrza, wjeżdża na szczyt gamy jako najmocniejszy i najszybszy model marki. Z długością ponad 4,8 m ląduje między krótszym o 14,5 cm NX-em a dłuższym o 8,5 cm RX-em. Jednak rozstawem osi (2850 mm) oraz przestronnością dorównuje temu większemu SUV-owi. Największe wrażenie robi tu jednak technologia.
Tylko w tej wersji wolant zamiast tradycyjnej kierownicy jest standardem. Czy warto postawić na to niecodzienne rozwiązanie i czego się po nim spodziewać? Sprawdziłem to na Torze Modlin.
Wyrzuciłem kierownicę, dostałem wolant. System One Motion Grip kompletnie mnie zaskoczył
Dostępu do wnętrza RZ 550e broni nieruchoma klamka z czujnikiem dotykowym – rozwiązanie znane już z modeli NX, RX czy najmniejszego LBX. Wystarczy położyć palec na sensorze, a drzwi delikatnie odskakują, w środku futurystyczny wolant z układem kierowniczym steer-by-wire. Japończycy nazwali ten wynalazek One Motion Grip.
W tym systemie nie ma mechanicznego połączenia kół z kierownicą ani klasycznej kolumny kierowniczej. Zamiast nich za przekazywanie poleceń odpowiadają wiązka elektryczna i zaawansowana elektronika. Kiedy pierwszy raz chwyciłem wolant, poczułem, że to zupełnie inna liga prowadzenia. Od położenia neutralnego do pełnego skrętu w lewo lub prawo wystarczy obrót o zaledwie 200 stopni – wszystko bez odrywania rąk. Ten wirtualny układ "na żywo" pracuje bardzo realistycznie; już na postoju widać, że reakcja kół jest natychmiastowa. Dla porównania: w tradycyjnym samochodzie, by uzyskać ten sam efekt, trzeba wykonać nawet dwa pełne obroty kierownicą, pracowicie przekładając dłonie.
Czy bałem się prowadzić auto bez mechanicznego połączenia z kołami? Sprawdzam bezpieczeństwo
Na drodze elektroniczny system sterowania wcale nie okazuje się bezduszny. Wśród informacji zwrotnych ze styku kół z jezdnią czy szutrową drogą odczuwałem np. mniejsze drgania wywołane nierównościami. Do tego dochodzi stabilniejszy tor jazdy, lepsza korekta przy bocznym wietrze oraz większa precyzja podczas pokonywania pochyłości.
Czy to bezpieczne? Lexus wyposażył model RZ w specjalne zabezpieczenia awaryjne systemu One Motion Grip, w tym dodatkowy obwód prądu na wypadek utraty głównego źródła zasilania. Jeśli to kogoś nadal nie przekonuje, zawsze może pozostać przy tradycyjnej kierownicy oferowanej w słabszych odmianach.
Sam wolant ma 360 mm szerokości oraz 197 mm wysokości i, co ważne, świetnie leży w dłoniach. Zgrupowane na nim przyciski, kursory i dwa suwaki do sterowania światłami oraz wycieraczkami znajdują się w zasięgu kciuków. Wyświetlacz head-up stanowi lustrzane odbicie funkcji powierzonych wolantowi. Wystarczy musnąć któryś z klawiszy, a jego odpowiednik podświetlony na zielono natychmiast pojawia się na szybie. To ogromny atut dla bezpieczeństwa – kierowca nie musi błądzić wzrokiem po kokpicie w poszukiwaniu właściwego guzika. Całą deskę rozdzielczą zaprojektowano tak, by do pełnej obsługi auta wystarczył minimalny ruch dłonią lub rzut oka.
Czy Lexus RZ to faktycznie SUV dla rodziny? Sprawdziłem miarką
Z przodu jest po prostu wygodnie. Rozplanowanie kabiny to zupełnie nowy rozdział w stylistyce japońskiej marki, a dbałość o detale widać na każdym kroku. Deska rozdzielcza to absolutne przeciwieństwo "szybkich" projektów, które znamy z wielu aut z Chin. Mnóstwo tu krawędzi, załamań i elementów płynnie przechodzących jeden w drugi – naprawdę jest na czym zawiesić oko. Całość jest przy tym solidnie zmontowana, a połączenie skórzano-zamszowej tapicerki Hazel z jasnymi wstawkami robi niesamowite wrażenie.
Ergonomia wchodzi tu na wyższy poziom, choć Lexus postawił na dwa rozwiązania idące pod prąd. Po pierwsze: przed pasażerem nie znajdziecie klasycznego schowka (inżynierowie poświęcili go na rzecz ogrzewania promiennikowego ukrytego w desce). W zamian dostajemy jednak genialny patent w tunelu środkowym – przepastny schowek otwiera się na obie strony, więc zarówno kierowca, jak i pasażer mają do niego równie wygodny dostęp.
Mając 186 cm wzrostu, błyskawicznie znalazłem idealną pozycję za wolantem/kierownicą. Fotele z szerokim zakresem regulacji solidnie podpierają kręgosłup, co docenimy w trasie. Co ważne, Lexus nie uległ modzie na "wszystko w ekranie" i pozostawił fizyczne, podświetlane przełączniki do obsługi audio czy trybów jazdy. Temperaturę ustawiamy klasycznymi pokrętłami, a siłę nawiewu zmieniamy jednym kliknięciem. Sam system multimedialny działa płynnie, ma logiczne menu i duże ikony, więc nie trzeba się z nim "użerać" podczas jazdy. Miłym akcentem jest też ładowarka na dwa smartfony oraz dwa porty USB-C i podgrzewanie siedzeń dla pasażerów z tyłu.
A skoro o pasażerach mowa – jak jest na kanapie? Sprawdziłem to z miarką w ręku: siadając "sam za sobą", miałem jeszcze ok. 13-14 cm luzu przed kolanami. Miejsca na stopy i nad głową jest pod dostatkiem, a w kabinie można się rozsiąść niemal jak w kinie – i to mimo opadającej linii dachu. Dzięki dużemu rozstawowi osi (identycznemu jak w modelu RX) i przesunięciu kół do narożników nadwozia, otwór tylnych drzwi jest bardzo szeroki. To ogromny atut dla rodziców, którzy codziennie mocują się z zapinaniem dzieci w fotelikach.
Lexus RZ pod elektrycznie sterowaną klapą skrywa bagażnik o pojemności 522 litrów. Po złożeniu oparć przestrzeń rośnie do 1451 litrów (licząc do sufitu). W praktyce pod roletą bez trudu mieszczą się dwie duże walizki (110 i 97 litrów). Dodatkowy, 58-litrowy schowek pod podłogą to idealne miejsce na kable do ładowania, dzięki czemu nie plączą się one w głównej części kufra.
Poczułem się jak w spalinowym V8. Nie wierzyłem, że "elektryk" może tak udawać manuala
Kolejna innowacja to układ Interactive Manual Drive, który w wersji RZ 550e jest standardem. To rozwiązanie umożliwia zmianę ośmiu wirtualnych przełożeń łopatkami przy wolancie – zupełnie jak w aucie ze skrzynią manualną. Jak to działa? Wirtualny moment obrotowy jest na bieżąco obliczany na podstawie położenia pedału gazu oraz prędkości, a następnie mnożony przez współczynnik wybranego biegu.
Efekt? W trakcie jazdy RZ generuje dźwięki soczystego silnika V8. Muszę przyznać, że to doświadczenie jest niesamowite – redukcjom towarzyszy soczysta "międzygazówka", dokładnie taka, jaką pamiętamy z kultowych, sportowych modeli Lexusa sprzed lat. Co ciekawe, jej intensywność zmienia się zależnie od miejsca, które zajmujemy w kabinie (z tyłu brzmi to tak, jakbyśmy siedzieli tuż przy wydechu "charczącym" resztkami paliwa).
Ja to rozwiązanie po prostu uwielbiam. Komputer wyświetla wykres udawanych obrotów, trzyma zadane przełożenie i pozwala wyraźnie poczuć zmianę biegu charakterystycznym szarpnięciem. Ktoś powie, że to tylko zbędny gadżet, ale moim zdaniem w czasach coraz nudniejszych aut to fantastyczny dodatek, którym można cieszyć się każdego dnia. A moc? Tej na pewno nie brakuje…
Wcisnąłem "gaz" i nowy Lexus RZ 550e z układem 4x4 przyspiesza jak motocykl
Nowy Lexus RZ wjeżdża na rynek w trzech wersjach napędowych. Bazowy RZ 350e oferuje 224 KM, a środkowy RZ 500e generuje już solidne 380 KM. Na szczycie stoi jednak najmocniejszy wariant RZ 550e, w którym przyspieszenie zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Wszystko dzięki dwóm silnikom elektrycznym napędzającym obie osie.
Moc 408 KM gwarantuje osiągi na poziomie kultowych modeli Lexusa z silnikami V8, takich jak GS F, IS F czy RC F. Choć katalog obiecuje 4,4 s od zera do setki, na torze wykonałem własny pomiar – bez specjalnego przygotowania sprint do 60 km/h zajął zaledwie 2,38 s (na dystansie 21 metrów), a "setka" pojawiła się po 4,52 sekundy (70 m). Rewelacja. Dociśnięcie pedału gazu dosłownie wbija plecy w fotel i trzyma tak mocno, dopóki nie odpuścimy przed punktem hamowania.
Elastyczność? Manewry przypominają jazdę motocyklem – zmierzone 2,13 s w przedziale 60-100 km/h na odcinku zaledwie 50 metrów sprawia, że tutaj naprawdę trzeba mocno trzymać wolant. Jednak możliwości na prostej to dopiero połowa zabawy. Ukryty w podłodze większy akumulator litowo-jonowy o pojemności 77 kWh (liczba ogniw wzrosła o sześć jednostek) działa niczym magnes przyciągający auto do drogi. Inteligentny napęd na cztery koła DIRECT4 sprawia, że SUV Lexusa bajecznie stabilnie wchodzi w zakręty i równie pewnie z nich wychodzi.
Krótki slalom między ciasno ustawionymi pachołkami udowodnił mi, że RZ 550e z wolantem i układem steer-by-wire jest zwinny niczym gokart. Powtarzając ten sam manewr z tradycyjną kierownicą, musiałem się solidnie "namachać". Fakt, auto waży swoje (2180 kg), ale w trakcie jazdy zupełnie tego nie czuć – SUV zwinnie pokonuje łuki i błyskawicznie zmienia pas ruchu.
W tym zakresie elektryczne 4x4 Lexusa skutecznie rozprawia się ze stereotypami. Komputer w ciągu milisekund decyduje o podziale momentu obrotowego między osiami, a żaden system mechaniczny nie jest w stanie zareagować aż tak szybko. Przy ruszaniu napęd rozkłada się w proporcjach od 60:40 do nawet 0:100, co minimalizuje przechyły nadwozia. W samym zakręcie system dobiera parametry zależnie od prędkości (od 80:20 do 0:100), dbając o idealną płynność i przyczepność na wyjściu z łuku.
Nowy SUV Lexusa zaskakuje wyciszeniem. W kabinie panuje błoga cisza
Na osobne uznanie zasługuje wyciszenie. Podczas jazd testowych od razu zauważyłem, że nowe materiały wygłuszające – umieszczone m.in. pod tylną kanapą oraz w kluczowych zakamarkach kabiny – realnie dbają o komfort akustyczny. Aby odciąć pasażerów od hałasów z zewnątrz, inżynierowie dodatkowo wyciszyli pokrywę bagażnika oraz tylne drzwi. Efekt? Udało się niemal całkowicie wyeliminować nieprzyjemne wibracje i szumy, co w "elektryku" – gdzie nie zagłusza ich silnik spalinowy – jest kluczowe.
10 lat lub milion kilometrów gwarancji? Lexus chce udowodnić, że bateria to nie problem
Wnioski z moich pomiarów są jednoznaczne. Choć producent deklaruje moc ładowania na poziomie 150 kW, podczas testu na hubie Ekoen w lutym (przy 12°C) Lexus RZ zaskoczył mnie wynikiem niemal 170 kW. Co ważniejsze, ładowanie w najbardziej użytecznym zakresie 20-80 proc. trwało zaledwie 24 minuty. Przy średniej mocy ponad 111 kW oznacza to, że tzw. kwadrans Ekoen pozwala uzupełnić energię na blisko 200 km jazdy.
Testowałem dziesiątki aut elektrycznych i muszę przyznać, że krzywa ładowania w Lexusie jest zaskakująco stabilna – system nie "zrzuca" mocy tak gwałtownie, jak robi to wielu konkurentów. Duża w tym zasługa funkcji przygotowania baterii, którą można aktywować ręcznie lub automatycznie przez nawigację. To ucina dyskusje o tym, czy elektryczny Lexus nadaje się w trasę. Praktycznym dodatkiem na co dzień jest także mocniejsza, pokładowa ładowarka o mocy 22 kW
Lexus jest tak pewien swojej technologii, że na akumulator udziela gwarancji na 10 lat lub milion kilometrów. Zdaniem Japończyków, nawet po dekadzie intensywnej eksploatacji bateria utrzyma aż 90 proc. pierwotnej pojemności. Ma w tym pomóc aktywne zarządzanie termiczne z pompą ciepła i chłodzeniem cieczą oraz rygorystyczny proces produkcyjny, który wyklucza dostanie się jakichkolwiek zanieczyszczeń do ogniw.
Porównanie parametrów: Nowy Lexus RZ vs poprzednik
Parametr | Nowy Lexus RZ | Poprzedni Lexus RZ |
Temperatura zewnętrzna | 12°C | 17°C |
Moc maksymalna | 169,7 kW (katalogowo: 150 kW) | 136,7 kW |
Czas ładowania 10-80% | 27 min (katalogowo: 28 min) | 35 min |
Średnia moc 10-80% | 114,5 kW | 76,7 kW |
Czas ładowania 80-99% | 20 min | 28 min |
Średnia moc 80-99% | 39,6 kW | 27,1 kW |
Ile kosztuje nowy Lexus RZ? Jakie wyposażenie?
Bazowa wersja Business to najtańszy wariant nowego Lexusa RZ. Wyposażenie japońskiego SUV-a obejmuje:
- akustyczne szyby przednie i tylne boczne,
- 14-calowy ekran z wbudowaną nawigacją Lexus Link Pro,
- bezprzewodowe łącze Apple CarPlay i Android Auto,
- dwustrefową klimatyzację z czujnikiem wilgotności,
- podgrzewane fotele przednie z elektryczną regulacją w ośmiu kierunkach,
- czujniki parkowania z przodu i z tyłu,
- kamerę cofania z panoramicznym widokiem 360 stopni dookoła samochodu,
- pakiet systemów bezpieczeństwa Lexus Safety System +3,
- fotele z tapicerką z perforowanej skóry ekologicznej Tahara,
- statyczne oświetlenie przednich paneli drzwi In-ei,
- przyciemniane szyby w tylnej części nadwozia,
- 18-calowe felgi aluminiowe.
Przednionapędowy Lexus RZ 350e w tej odmianie kosztuje od 237 800 zł. Wersja Business jest też dostępna w mocniejszym wariancie RZ 500e z napędem DIRECT4 – wtedy auto wymaga kwoty 254 200 zł.
Lexus RZ w wersji Prestige kosztuje od 246 000 zł
Nowy Lexus RZ w wersji Prestige jest dostępny w wersji przednionapędowej (od 246 000 zł) i w mocniejszej odmianie RZ 500e DIRECT4 (od 262 400 zł). W porównaniu z wersją Business auto zyskuje:
- 20-calowe przeszlifowane felgi aluminiowe,
- cyfrowe lusterko wsteczne,
- 7-calowy cyfrowy wyświetlacz kierowcy wysokiej rozdzielczości,
- kolorowy 10-calowy projektor wyświetlający dane na przedniej szybie (HUD).
Lexusa RZ 350e Prestige można wzbogacić o pakiet Design (10 000 zł), który obejmuje 20-calowe felgi alumiowe w kolorze grafitowym, nadkola i listwy boczne w kolorze Astral Black, system Lexus Teammate pozwalający na zdalne i autonomiczne parkowanie, pamięć ustawień fotela kierowcy i lusterek zewnętrznych, wentylowane fotele przednie oraz przedni tłumik drgań skrętnych. Lista dodatków obejmuje także dach panoramiczny (6000 zł). Do modelu RZ 500e przewidziano opcjonalny pakiet Bi-Tone (2000 zł), który obejmuje nadkola, listwy boczne i tylny zderzak wykończone lakierem Astral Black oraz dwukolorowe malowanie nadwozia.
Tak wygląda Lexus RZ w wersji Omotenashi. Ile kosztuje?
Nowy Lexus RZ 500e w wersji Omotenashi kosztuje teraz od 278 800 zł. Wyposażenie obejmuje:
- 20-calowe felgi alumiowe w kolorze grafitowym,
- dynamiczne adaptacyjne światła drogowe (AHS),
- wentylowane fotele przednie,
- system Lexus Teammate pozwalający na zdalne i autonomiczne parkowanie,
- 64-kolorowe oświetlenie ambient,
- dynamiczne oświetlenie przednich paneli drzwi In-ei,
- perforowaną tapicerkę z materiału Ultrasuede.
Do wersji Omotenashi można zamówić pakiet Steer-by-wire (10 000 zł), który obejmuje układ kierowniczy steer-by-wire oraz podgrzewany wolant zamiast kierownicy. Zestaw Luxury (15 000 zł) dokłada 13-głośnikowy system audio klasy premium Mark Levinson o mocy 1800W i fotochromatyczny dach panoramiczny.
Nowy Lexus RZ 550e F SPORT kosztuje od 299 300 zł. Jakie wyposażenie?
Najmocniejszy Lexus RZ 550e F Sport to już 20-calowe felgi F Sport, dodatkowy tylny spojler, układ kierowniczy steer-by-wire, funkcja Interactive Manual Drive, aktywna kontrola dźwięku (Active Sound Control), zintegrowany system zarządzania dynamiką pojazdu (Vehicle Dynamics Integrated Management) oraz fotele F Sport. Do tego sportowe elementy wnętrza i listwy progowe z oznaczeniem F Sport, aluminiowe pedały sportowe oraz tapicerka Ultrasuede z niebieskimi przeszyciami.
Dla tej odmiany zarezerwowano efektowny lakier Neutrino Grey oraz wnętrze w kolorystyce Black&Dark Grey ze wstawkami Micro-geometric. Ponad 400-konny Lexus RZ 550e F Sport to wydatek od 299 300 zł. Opcjonalny pakiet Luxury wymaga 15 000 zł dopłaty.
Nowy Lexus RZ - dane techniczne, przyspieszenie
Lexus | RZ 350e FWD | RZ 500e AWD | RZ 550e AWD |
Moc maksymalna | 224 KM | 381 KM | 408 KM |
Przyspieszenie 0-100 km/h | 7,5 s | 4,6 s | 4,4 s |
Prędkość maksymalna | 160 km/h | 180 km/h | 180 km/h |
Zasięg (WLTP) | 568 km (koła 18 cali) 508 km (koła 20 cali) | 500 km (koła 18 cali) 456 km (koła 20 cali) | 450 km |