Patrząc na pierwsze zdjęcia, warto jednak uzbroić się w cierpliwość. Nowe Sorento nabierze polotu i lekkości. Przyjedzie jako zupełnie inne, świeże auto - od kół po czubek anteny, od
przedniego do tylnego zderzaka.
Przodem upodobni się do mniejszych samochodów Kii. Osłona chłodnicy przechodzi powoli w znak rozpoznawczy tej marki - wcześniej podobne kształty dostała Kia Soul, a przed chwilą prototyp vana
No3 - auto w wersji produkcyjnej pojawi się jesienią 2009 r. i jego konkurentem będzie np. Opel Meriva.
>>>Oto nowa Kia - ktoś nie wierzy?
Wróćmy do Sorento - rewolucją ma być ucywilizowanie, to może oznaczać, że samochód straci nieco ze swoich właściwości terenowych. Karoseria nie
będzie już oparta na ramie, lecz nadwozie stanie się samonośne jak u większości konkurentów.
Czas pokaże, czy mamy rację - pewne jest to, że jak ustalił DZIENNIK,
Tak, tak, Kia chce pochwalić się autem na własnym podwórku, a nie z początkiem marca w Genewie.