Prototyp o nazwie splinter wymyślił Joe Harmon. Błotniki, zderzaki, dach - cała karoseria jest strugana z drewna. Felgi i układ kierowniczy także powstaną z polana.
Nawet elementy zawieszenia rzemieślnik wyhebluje z pnia, i to nie byle jakiego, bo żółtnicy pomarańczowej. Amerykańskiego drzewa owocowego, które daje mocne, ciężkie drewno i owoce podobne do pomarańczy.
Silnik? Nie, motor nie będzie drewniany, to najprawdziwsza V-ósemka Northstar podwójnie doładowana mechanicznymi sprężarkami - prosto od Cadillaca. Moc? Ognista - około 600 KM.
Problem chłodzenia silnika i rozżarzonego wydechu rozwiązano przez specjalną konstrukcję wlotów powietrza. Odseparowane rury mają wystawać nad spoilerem - wszystko po to, by nie spalić
karoserii.
Dalej nie wierzycie? Zapraszamy do galerii...
Dziennikarz. W branży od czasów, kiedy w poszukiwaniu auta jechało się w niedzielę na giełdę samochodową, a radio z odtwarzaczem kasetowym było luksusem na równi z klimatyzacją. Dziś lubi auta elektryczne, ale ciągle szanuje silnik Diesla – nie tylko w czołgu. Testuje motoryzacyjne nowości i donosi o gorących premierach z prezentacji. Poza motoryzacją śledzi przepisy ruchu drogowego oraz wszystko, co związane z bezpieczeństwem. Uważa, że w pracy liczy się efekt i dopracowanie tematu.