Dziennik Gazeta Prawana logo

Szokujące ustalenia ws. tragedii na A1. Wiadomo, ile jechało BMW

10 października 2023, 12:59
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rekonstrukcja wypadku na A1
Rekonstrukcja wypadku na A1/YouTube
Najnowsze ustalenia w sprawie tragedii na A1 są szokujące. Szczegółowa rekonstrukcja wydarzeń wskazuje, z jaką prędkością mógł poruszać się kierowca BMW, który doprowadził do wypadku.

Nowe fakty w sprawie wypadku na A1

Szczegółowa rekonstrukcja wydarzeń pozwoliła wskazać, z jaką prędkością mógł poruszać się Sebastian M., kierujący BMW w chwili wypadku. Do tragedii doszło 16 września na zachodniej jezdni autostrady A1. Pomiędzy 338 a 339 km drogi, pędzące BMW zmiotło z drogi Kię, którą jechała rodzina. Samochód uderzony w tył stanął w płomieniach - żadna z osób znajdujących się w środku nie przeżyła.

wypadek-na-a1-37937747.jpg
Wypadek na A1

W chwili wypadku pędził 253 km/h

Śledczy pracujący przy ustaleniu przyczyn wypadku poinformowali, że w chwili wypadku BMW sprawcy pędziło 253 km/h. Takie dane udało się uzyskać z pokładowych urządzeń znajdujących się w samochodzie. Obszerna, szczegółowa analiza śladów hamowania i miejsca wypadku, przeprowadzona przez autorów filmu opublikowanego na kanale BITWY DROGOWE w serwisie YouTube pozwoliła odpowiedzieć na pytanie, jak szybko jechał Sebastian M. gdy dostrzegł Kię poruszającą się lewym pasem.

Sebastian M. jechał znacznie szybciej (Rekonstrukcja na WIDEO)

Wynik rekonstrukcji dał szokującą odpowiedź. Z analizy wynika, że BMW sprawcy poruszało się z prędkością 314 km/h! Ponad dwukrotne przekroczenie prędkości na autostradzie sprawiło, że Sebastian M. nie miał szans uniknąć zderzenia z Kią, a kierujący drugim autem miał minimalne szanse, by właściwie ocenić prędkość nadjeżdżającego BMW. 

Skąd wziął się taki wynik? Autorzy filmu opierają go o pomiary śladów hamowania, uszkodzeń barierek i innych pozostałości po tragicznym wypadku. Dość powiedzieć, że ślady hamowania i zarzucania, pozostawione przez opony BMW są rozciągnięte na ponad pół kilometra!

Sprawca wypadku na A1 zatrzymany

Sprawa wypadku początkowo była owiana tajemnicą. 18 września piotrkowska policja wydała komunikat. "Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem kia na chwilę obecną z niewyjaśnionych przyczyn uderzył w bariery energochłonne, następnie auto zapaliło się. W wyniku tego wypadku śmierć poniosły trzy osoby podróżujące tym pojazdem" - napisano w notatce policyjnej przesłanej wówczas mediom. 

24 września, w stanowisku piotrkowskiej policji w związku z wypadkiem napisano, że w wypadku "brały udział kia i bmw". "Policjanci zabezpieczyli szereg śladów, przesłuchali świadków. Dotarliśmy również do szeregu nagrań z kamer, które mamy nadzieję pozwolą wyjaśnić, co było przyczyną tej ogromnej tragedii. Przedmiotem tego śledztwa jest również wyjaśnienie, czy zachowanie kierującego bmw miało bezpośredni wpływ na zaistnienie przedmiotowego zdarzenia" - napisano w stanowisku policji z 24 września. 

We wtorek 26 września Prokuratura Okręgowa w Piotrkowie Trybunalskim opublikowała informację w sprawie tragicznego wypadku na A1. " W związku z dużym zainteresowaniem opinii publicznej przebiegiem wypadku na autostradzie A1, w którym zginęły trzy osoby, w tym małe dziecko, Prokuratura Okręgowa informuje, że w tej sprawie trwają intensywne czynności dowodowe i przesłuchania świadków". Finalnie, list gończy za Sebastianem M. wydano 29 września - 11 dni po wypadku.

Poszukiwany za spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 Sebastian M. został zatrzymany 4. października na lotnisku w Dubaju. Sprawca był poszukiwany listem gończym za spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1. Sebastian M. wyjechał z Polski po przeprowadzeniu czynności procesowych i nie był objęty zakazem opuszczania kraju.

 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj