Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski samochód elektryczny. Ekspert: Koszt i produkcja nierealne, to wyważanie otwartych drzwi

6 września 2020, 11:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
IZERA - polski samochód elektryczny
<p>IZERA - polski samochód elektryczny</p>/ElectroMobility Poland
Stworzenie polskiego auta elektrycznego to dobry pomysł, ale planowany koszt, data uruchomienia i wielkość produkcji są nierealne - uważa ekonomista z Wyższej Szkoły Bankowej Jacek Karcz. Dodał, że lepiej byłoby zacząć w Polsce produkcję e-samochodów od licencji na gotowy i sprawdzony model.

ElectroMobility Poland (EMP) pod koniec lipca przedstawiła oficjalnie dwa prototypy polskich samochodów elektrycznych (w wersji SUV i hatchback) nowopowstałej polskiej marki Izera.

Jak zapowiedział prezes ElectroMobility Poland Piotr Zaremba, pierwsze Izery z taśmy produkcyjnej mają zjechać w trzecim kwartale 2023 roku. Wcześniej – na przełomie drugiego i trzeciego kwartału 2021 roku ma powstać fabryka i linia produkcyjna. Fabryka powstanie na południu Polski, na Śląsku.

- uważa ekonomista.

Według Karcza, lepszym rozwiązaniem z biznesowego punktu widzenia byłoby zacząć w Polsce przygodę z rodzimą produkcją e-aut od składania gotowego już modelu na licencji. - wskazał.

- wyjaśnił. Jak skwitował, chodzi o to, żeby nie wyważać otwartych już drzwi.

izera-polski-samochod-elektryczny-28136629.jpg
IZERA - polski samochód elektryczny/prdx

Zdaniem ekonomisty nierealne wydają się też założone data i koszty uruchomienia produkcji oraz planowana wielkość produkcji.

- wskazał. Dodał, że dopiero w 2020 roku Tesla przekroczyła pułap 1 miliona wyprodukowanych samochodów.

Jak dodał Karcz, podana w lipcu podczas premiery prototypów polskiego elektryka przez szefa EMP informacja, że Izery będą sprzedawane w przystępnym cenowo dla kieszeni "przeciętnego Kowalskiego" systemie ratalnym, w którym cena auta i paliwo (w tym wypadku energia elektryczna) będzie zawarta w miesięcznej racie, a sama rata za e-auto będzie niższa niż dla samochodów spalinowych z tego samego segmentu, choć - jego zdaniem - jest to informacja bardzo zachęcająca, może nie wystarczyć, żeby przekonać Polaków do masowego zakupu Izery.

Według niego, w Polsce mamy problem z mentalnością, jeśli chodzi o elektryfikację pojazdów, która wynika z bardzo ograniczonej oferty infrastruktury do ładowania. Wskazał, że do rozwoju elektromobilności w Polsce, a z nią polskiej marki e-aut, niezbędna jest łatwo dostępna infrastruktura ładująca.

ocenił.

Według danych z ostatniego "licznika elektromobilności", w Polsce jest 1224 ogólnodostępnych stacji ładowania pojazdów elektrycznych (2319 punktów), z czego tylko 33 proc. z nich to szybkie stacje ładowania prądem stałym (DC), a 67 proc. wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy mniejszej lub równej 22 kW.

izera-polski-samochod-elektryczny-28136704.jpg
IZERA - polski samochód elektryczny/prdx
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Zmiany w przepisach dla kierowców, najświeższe informacje ze świata motoryzacji, premiery, testy najnowszych modeli aut, porady. Od kiedy zakaz samochodów spalinowych? Czy pieszy ma zawsze pierwszeństwo? Gdzie zainstalują nowe fotoradary i kamery odcinkowego pomiaru prędkości? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w newsletterze Auto.dziennik.pl.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj