Policja nie próżnuje podczas akcji SMOG. Od początku 2019 roku w trakcie dziesięciu jednodniowych operacji mundurowi skontrolowali już ponad 244,3 tys. samochodów jeżdżących po polskich drogach. To oznacza, że średnio co miesiąc w trakcie takiej jednej akcji od świtu do zmierzchu funkcjonariusze drogówki prześwietlali ponad 24 tys. aut. Efekty?
powiedział dziennik.pl podinsp. Radosław Kobryś z Biura Ruchu Drogowego KGP. dodał.
Dziś akcja SMOG
Właśnie w środę 20 listopada od szóstej rano w całym kraju drogówka zagęści sito kontroli i będzie prowadzić nową akcję pod kryptonimem SMOG. Mundurowi zaznaczają, że w ten sposób chcą przeciwdziałać korzystaniu z samochodów trujących środowisko naturalne. Dlatego z dróg będą eliminowane auta, których stan techniczny w oczywisty sposób, np. poprzez nadmierne zadymienie wskazuje na nieprawidłowe działanie silnika lub uszkodzenie układu wydechowego. W ruch pójdzie specjalistyczny sprzęt kontrolno-pomiarowy – dymomierze (auta z silnikiem Diesla) i analizatory spalin (jednostki benzynowe).
Zdaniem przedstawiciela KGP warto dla niewtajemniczonych w procedurę kontroli przypomnieć, że urządzenia te wykorzystywane są zgodnie z instrukcją obsługi, która przewiduje wprowadzenie silnika na biegu jałowym na podwyższone obroty. podkreślił.
Jednak niech nie cieszy się ten, kogo zatrzyma patrol bez specjalistycznego sprzętu, bowiem druga metoda policji to kontrola na podstawie podejrzenia. Jak tłumaczy Kobryś, wtedy funkcjonariusz drogówki ma również prawo zatrzymać dowód rejestracyjny oraz skierować pojazd na dodatkowe badania techniczne. Jakim cudem?
przypomniał Kobryś i wyjaśnił, że w przypadku użycia do kontroli urządzenia mamy do czynienia ze stwierdzeniem i wówczas nie ma dyskusji.
uzasadnił i zapowiedział, że funkcjonariusze będą kontrolować również ogólny stan techniczny pojazdów osobowych i ciężarowych.
Mandat 500 zł i dalej nie jedziesz
wyjaśnił przedstawiciel KGP. wskazał
Sprawdzą np. czy układ kierowniczy i hamulcowy działają prawidłowo. Nie będzie pobłażania dla kierowców, których auta mają układ wydechowy w kiepskiej kondycji, niesprawne oświetlenie. Podstawą do ukarania mogą być również wycieki oleju, płynu chłodzącego czy paliwa. W przypadku wykrycia nieprawidłowości oprócz zatrzymania dowodu rejestracyjnego kierowca, który ewidentnie zaniedbał obsługę swojego samochodu musi liczyć się z mandatem nawet do 500 zł. Ale to nie będą jedyne koszty.
wyjaśnił policjant z KGP. – zapowiedział.
Dla kierowcy oznacza to dodatkową opłatę za transport do warsztatu i formalności związane z odzyskaniem dowodu rejestracyjnego.
Straciłeś dowód rejestracyjny i co dalej?
Przypominamy, że 1 października 2018 roku zniesiono obowiązek posiadania przy sobie dowodu rejestracyjnego. A to wiąże się również ze zmianą dotyczącą zatrzymywania i zwrotu tego dokumentu. Do tej pory dowód rejestracyjny był zatrzymywany fizycznie. Teraz w przypadku, gdy pojazd nie spełnia wymagań ochrony środowiska, zagraża bezpieczeństwu lub porządkowi ruchu drogowego – uprawnione służby odnotują zatrzymanie dokumentu w systemie informatycznym. Informacja o zatrzymaniu zostanie przekazana do Centralnej Ewidencji Pojazdów, a kierowca otrzyma – podobnie jak dotychczas – pokwitowanie.
Co ważne, dowód rejestracyjny można wirtualnie odebrać niekoniecznie w miejscu, gdzie był zatrzymany.
wyjaśnił przedstawiciel Komendy Głównej Policji.