Dziennik Gazeta Prawana logo

Stracił prawo jazdy, poszedł do sądu i... wygrał odszkodowanie. Oto finał gehenny kierowcy

9 maja 2019, 16:25
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Prawo jazdy
Prawo jazdy/Shutterstock
20 tys. zł zadośćuczynienia od Skarbu Państwa otrzyma mężczyzna, który stracił prawo jazdy, bo rzekomo miał wsiąść nietrzeźwy za kierownicę. Sąd apelacyjny właśnie wydał wyrok, którym oddalił apelację Prokuratorii Generalnej RP w tej sprawie. Policji oberwało się za niedbalstwo.

Jak informuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka w styczniu 2015 roku Maciej Kwiatkowski (imię i nazwisko fikcyjne) odebrał decyzję starosty o cofnięciu mu prawa jazdy na dwa lata. Decyzja zapadła w konsekwencji wyroku sądu rejonowego, w którym stwierdzono, że mężczyzna prowadził samochód, gdy był nietrzeźwy. Pan Maciej nie wiedział o skazaniu. Nie miał też wątpliwości, że doszło do pomyłki: w dniu, gdy rzekomo wsiadł pijany za kierownicę, nawet nie było go w kraju.

Po zapoznaniu się z aktami Kwiatkowski odkrył, że nietrzeźwy kierowca zatrzymany przez policję nie posiadał przy sobie dokumentu tożsamości. Żeby wprowadzić organy ścigania w błąd, przedstawił się jako Maciej Kwiatkowski. Policja nie próbowała zweryfikować tych informacji, choć dane zawarte w bazie Krajowego Systemu Informacji Policji (w tym fotografia) wskazywały na ewidentne różnice między mężczyznami. Pan Maciej złożył apelację od wyroku skazującego, która została uwzględniona: orzeczenie zostało uchylone, a mężczyzna uniewinniony.

W lutym 2016 roku (blisko cztery miesiące od uprawomocnienia się orzeczenia) po zatrzymaniu pana Macieja przez policję w celu dokonania kontroli drogowej, jego samochód został odholowany, a przeciwko niemu samemu wszczęto dochodzenie w sprawie kierowania pojazdem bez odpowiednich uprawnień. W 2017 roku Kwiatkowski złożył pozew, w którym wskazał, że działania organów państwa naruszyły jego godność i dobre imię.

20 tys. zł zadośćuczynienia dla kierowcy

Wyrokiem z 26 lutego 2018 roku sąd okręgowy zasądził na rzecz Macieja Kwiatkowskiego 20 tys. zł od Skarbu Państwa – komendy policji, prokuratury rejonowej. W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał, że doszło do oczywistej pomyłki. Zdaniem sądu czynności podjęte przez funkcjonariuszy w celu ustalenia tożsamości osoby, która podała się za pana Macieja były nieprawidłowe. Nie zweryfikowali oni żadnych danych, pomimo tego, że jak wskazuje sąd, adres, który był podawany przez zatrzymanego różnił się z tym, które było w policyjnych systemach.

Uchybienia prokuratury...

Sąd jednocześnie zwrócił uwagę, że fotografia z wizerunkiem pana Macieja powinna wzbudzić podejrzenia wśród funkcjonariuszy co do prawdziwości danych podawanych przez zatrzymanego. Jednocześnie sąd podkreślił, że prokuratura również dopuściła się uchybień w postaci "braku kontroli prawidłowości weryfikacji tożsamości podejrzanego". Jak wskazał sąd, prokuratura nie zleciła dalszych czynności mających na celu weryfikację tożsamości zatrzymanego. Zdaniem sądu skutkowało to bezprawnym skierowaniem aktu oskarżenia przeciwko Maciejowi Kwiatkowskiemu.

... i policji

7 maja 2019 roku sąd apelacyjny oddalił apelację Prokuratorii Generalnej RP. W ustnych motywach rozstrzygnięcia sąd wskazał, że funkcjonariusze policji mogli z łatwością stwierdzić, czy osoba zatrzymana jest tą osobą, która znajdowała się na fotografii, którą dysponowała policja. Nawet mimo słabej jakości wydruku różnica była łatwa do dostrzeżenia, bez konieczności sięgania do wiedzy specjalistycznej. Brak jakichkolwiek działań ze strony policji zmierzających do wyjaśnienia tej rozbieżności musi być oceniony jako bezprawny.

Zdaniem sądu sytuacja, w której dochodzi do wydania wyroku skazującego wobec osoby, która co prawda jest fizycznie sprawcą zdarzenia, ale występuje pod cudzymi danymi osobowymi, godzi w dobra osobiste powoda, takie jak jego godność, dobre imię i postrzeganie go w społeczeństwie.

Sprawa jest prowadzona w ramach Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Pełnomocnikiem pro bono Macieja Kwiatkowskiego jest adwokat Anna Borysewicz. Wyrok jest prawomocny.

Historia poszkodowanego kierowcy:

– styczeń 2015 roku – odebranie przez Macieja Kwiatkowskiego decyzji starosty o cofnięciu mu prawa jazdy na dwa lata

– styczeń 2015 – złożenie przez Kwiatkowskiego apelacji od wyroku skazującego

– październik 2015 roku – uniewinnienie pana Macieja

– luty 2016 roku – odholowanie samochodu Macieja Kwiatkowskiego i wszczęcie postępowania w sprawie kierowania pojazdem bez odpowiednich uprawnień

– 2017 rok – złożenie pozwu przez Kwiatkowskiego

– 26 lutego 2018 roku – sąd okręgowy zasądzenie na rzecz Macieja Kwiatkowskiego 20 tys. zł od Skarbu Państwa – komendy policji, prokuratury rejonowej

– 7 maja 2019 roku – oddalenie apelacji Prokuratorii Generalnej RP przez sąd apelacyjny.

10726556-prawo-jazdy1.jpg
Prawo jazdy
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj