Kopcące auta nie wyjadą na ulice. "Koniec z fikcją badań technicznych"

| Aktualizacja:

Centralizacja nadzoru nad stacjami diagnostycznymi to odpowiedź rządu na plagę diesli, które trują centra miast. Kompetencje stracą za to starostowie. 

wróć do artykułu
  • ~Wittorio
    (2018-11-08 10:23)
    Najpierw to nalezy się wziąć za transport miejski,zdychające ciężarowki i tiry,a pózniej za samochody osobowe -oczywiście kopcące i nie posiadające badań technicznych.Nastę pne dopiero w kolejności są stacje diagnostyczne.Te niesolidne łatwo ustalić,bo ich pieczątki są w dowodach rejestracyjnych.Sprawność samochodu wcale nie zależy od jego wieku,ale od tego kto go eksploatuje.
  • ~t.
    (2018-11-08 09:41)
    Autor ma na mysli Polske ??? Jezeli tak to transport publiczny w wiekszosci miast zostanie sparalizowany.
  • ~ajax
    (2018-11-08 11:05)
    Zgadzam się z "Wittorio" i "t", najpierw trzeba wziąć się za ciężarówki dymiące i często tak zdezelowane, że rozsypują się w czasie jazdy oraz autobusy miejskie czy te wożące po kraju, które często przy ruszaniu z przystanków czy spod świateł zostawiają za sobą czarną chmurę jak stary parowóz węglowy?!No, ale PiSi rząd specjalizuje się w robieniu prawie wszystkiego od D strony i dojeniu kierowców.
  • ~TTT
    (2018-11-08 09:20)
    Nareszcie. Skończy się jeżdżenie i trucie "szrotem" TDI od dziadka z Niemiec
  • ~jaś
    (2018-11-08 19:19)
    Najwyższy czas dogonić UE z zarobkami, bo na razie bliżej nam do UA niż do UE.
  • ~ za
    (2018-11-08 09:36)
    W końcu!
  • ~zmichal
    (2018-11-08 15:10)
    Aż się wierzyć nie chce, że rząd wreszcie chce zrobić z tą patologią!
  • ~Ala
    (2018-11-09 21:46)
    Ojej a czym ja dojadę do pracy jak autobusy wpadną z ruchu? A zaopatrzenie do sklepów to tramwaj dowiezie ? Panie wybacz bo nie wiedzą co czynią...
  • ~Szuwarek
    (2018-11-10 10:05)
    Gdyby każdy zarabiał godnie to kupowali by nowe samochody, ale tak nie jest i każdy ma to co ma jeździ dokąd się da. Rząd jakoś nie może zrozumieć tak prostej rzeczy ze nie wszyscy zarabiają jak oni.
  • ~Wawel
    (2018-11-11 02:01)
    Od października tego roku za granicą u czeskich sąsiadów, weszły w zycie zaostrzone kontrole spalin dla silników diesla najnowszych generacji. Dopuszczalny limit zadymienia został zaostrzony do 0,25 m-1, gdyż już dawno nie współgrał ze zmianami technologicznymi jakie poczynił przemysl motorozyzacyjny, a dokładniem wprowadzeniem filtrów cząstek stałych. Samochód z uszkodzonym lub usuniętym filtrem będzie musiał być naprawiony lub wyrejestrowany w przeciągu 30 dni. Policja dostała dodatkowe uprawnienia kontroli stanu filtra cząstek stałych w bardziej efektywny sposób (zapewne chodzi o mierniki cząstek stałych zamiast tradycyjnych dymomierzy).
  • ~Kawik
    (2018-11-14 19:54)
    Dobrze, że w końcu się za to wzięli. U mnie ojciec jeździ starym dieslem i nie chce go zmieniać (a kasę na nowszy ma). Ale po co jak jeździ? Tylko juz że truje ludzi to nie pomyśli... Ja jak sobie brałem to wolałem benzyne wziąć. Avensis mam z 2010 z gazem. Ani ludzi nie truje ani drogo mi tankowanie nie wychodzi

Może zainteresować Cię też: