Policjanci z Rawy Mazowieckiej chcieli zatrzymać do kontroli kierowcę mazdy. Ten jednak wdepnął gaz w podłogę i zaczął uciekać ulicami miasta. Mężczyzna naraził na niebezpieczeństwo swoją 2-letnią córkę.
Zaczęło się niewinnie. Około godziny 20.30 w Rawie Mazowieckiej policjanci zauważyli jadącą ulicą Słowackiego mazdę bez włączonych świateł mijania. Kiedy próbowali zatrzymać samochód do kontroli, jago kierowca gwałtownie przyśpieszył.
– opisała nadkom. Karolina Sokołowska z biura prasowego Komendy Powiatowej Policji w Rawie Mazowieckiej.
Na drodze serwisowej przy trasie S8 nie zapanował nad pojazdem, uderzył w betonową barierę zabezpieczającą i zjechał do rowu.
Kierowca miał niemal promil alkoholu w organizmie. A do Rawy Mazowieckiej przyjechał z Łodzi na wczasy
– powiedziała Sokołowska.
Badanie wykazało, że 29-letni kierowca miał niemal promil alkoholu w organizmie. A do Rawy Mazowieckiej przyjechał z Łodzi na wczasy.
– wyjaśniła przedstawicielka komendy policji.
Na tylnym siedzeniu rozbitej mazdy policjanci znaleźli siedzącą w foteliku płaczącą i przerażoną dziewczynkę
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|