Poseł Piotr Liroy-Marzec nie daje za wygraną w starciu z resortem rozwoju kierowanym przez premiera Mateusza Morawieckiego. Parlamentarzysta postanowił kolejny raz zapytać o kwestie prawne związane z samochodami autonomicznymi, czyli takimi które mogą jeździć same bez udziału kierowcy.
- ujawnia dziennik.pl Piotr Liroy-Marzec.
Parlamentarzysta przypomina, że w odpowiedzi na jego poprzednią interpelację dotyczącą samochodów autonomicznych, resort rozwoju stwierdził jedynie, że planowana ustawa o elektromobilności i paliwach alternatywnych będzie zawierała specjalny rozdział na ten temat. - - wytyka poseł.
Jako przykład wymagający rozwiązania wymienia problem odpowiedzialności odszkodowawczej za wypadki spowodowane przez pojazd autonomiczny. -- pyta.
I z przekąsem wskazuje, że Morawiecki wcześniej jako minister rozwoju wielokrotnie rozpływał się nad projektem stworzenia polskiego samochodu elektrycznego. - - ocenia Liroy-Marzec.
Zdaniem posła z Kielc, już teraz warto zastanowić się nad połączeniem w ewentualnym nowym polskim pojeździe napędu elektrycznego z technologiami autonomicznymi.
- mówi nam Liroy-Marzec.
Jego zdaniem system prawny musi nadążać z a rozwojem technologicznym. A niezbędne prace legislacyjne powinny toczyć się przy udziale programistów, inżynierów ruchu, etyków i przedstawicieli organizacji pozarządowych.
A jeśli resort rozwoju znowu uniknie jasnej deklaracji? - - kwituje parlamentarzysta.
Co na to minister rozwoju i premier Mateusz Morawiecki? Na razie cisza. W myśl regulaminu Sejmu odpowiedzi na interpelację musi udzielić pisemnie i nie później niż w terminie 21 dni od daty otrzymania zapytania od parlamentarzysty.
Eksperci Instytutu Transportu Samochodowego twierdzą, że kamieniem milowym będą pojazdy trzeciego i czwartego poziomu, które wyręczą kierowcę podczas prowadzenia, przy czym nie zastąpią go w pełni. Trzeci poziom autonomicznej jazdy już oferuje np. Audi w najnowszej generacji limuzyny A8 (WIDEO niżej). Wraz z nadejściem piątej ewolucji z pojazdów znikną: kierownica oraz pedały.