Do stłuczki dwóch rządowych aut doszło przed siedzibą Prawa i Sprawiedliwości przy ul. Nowogrodzkiej. Kierowca BMW serii 7 cofając przepchnął oczekujące za nim BMW X5 (WIDEO niżej).
Auta zderzyły się na oczach dziennikarzy czekających na zakończenie rozmowy prezesa PiS z szefem MON. Politycy rozprawiali o dalszych losach Bartłomieja Misiewicza. Polsat News twierdzi, że samochody przyjechały najprawdopodobniej po ministra Antoniego Macierewicza.
Szkolny błąd u zawodowca?
- powiedział dziennik.pl Krzysztof Brejza, poseł Platformy Obywatelskiej.
Jego zdaniem ta kolizja przed siedzibą PiS to dowód na to, że obecnych szoferów należy wysłać na podstawowy kurs nauki jazdy. - zauważył poseł PO.
Kierowcy rządowych limuzyn nie mają szczęścia. Stłuczka przed siedzibą PiS, gdzie prezes PiS rozmawiał z szefem MON https://t.co/0w37YgrHYd pic.twitter.com/4cy3Rkn7k3
— PolsatNews.pl (@PolsatNewsPL) 12 kwietnia 2017