Dziennik Gazeta Prawana logo

Były szef ochrony Kwaśniewskiego uderza w zabezpieczenie Macierewicza: Przerost formy nad treścią

31 stycznia 2017, 18:40
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Antoni Macierewicz na placu Piłsudskiego w Warszawie
Antoni Macierewicz na placu Piłsudskiego w Warszawie/Agencja Gazeta
Jerzy Dziewulski w rozmowie z dziennik.pl, komentując wypadek limuzyny z szefem MON Antonim Macierewiczem, twierdzi, że nie wyobraża sobie, by funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej z własnej woli chcieli ustalić nowy rekord trasy Toruń-Warszawa. Były szef ochrony prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego uderza też w zakres ochrony ministra obrony narodowej. "To bezdyskusyjny przerost formy nad treścią" - przekonuje były antyterrorysta.

Prokuratorzy z Poznania rozpoczęli w Toruniu przesłuchania świadków zderzenia ośmiu pojazdów, w którym uczestniczyły BMW Żandarmerii Wojskowej - w jednym z nich jechał minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. W wypadku ucierpiały 3 osoby, szef MON nie odniósł obrażeń.

Jerzy Dziewulski w rozmowie z dziennik.pl nie kwestionuje prawa ministra obrony narodowej do ochrony, ale nie może przyjąć do wiadomości jej zakresu. - - podkreśla i zwraca uwagę, że nawet pierwsza osoba po prezydencie, czyli marszałek Sejmu, nie dysponuje dwoma samochodami ochrony i limuzyną główną.

ocenia Dziewulski i twierdzi, że nie ma wątpliwości do tego, co zdarzyło się na krajowej "dziesiątce" pod Toruniem. - - mówi były antyterrorysta i szef ochrony prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

Szepty i kalambury z tylnej kanapy

W jego ocenie nie jest jednak wcale jednoznaczne, że za naruszenie zasad ruchu drogowego winę ponosi szef ochrony, który w każdym zespole decyduje o prędkości i trasie przejazdu. Jego zdaniem niepodważalna decyzyjność takiej osoby to teoria, bo w rzeczywistości sprawy mają się zupełnie inaczej.

- zaznacza.

Według niego, w środowisku ochrony VIP-ów sugestia to pewien rodzaj zakamuflowanej informacji z tylnej kanapy, która jednak jasno stawia wymagania przed kierowcą.

- podaje przykład Dziewulski. - mówi.

Ekspert podkreśla, że nie ma pewności, czy minister Macierewicz sugerował, by kolumna poruszała się aż tak szybko, ale nie wyobraża sobie, by funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej z własnej woli chcieli ustalić nowy rekord trasy Toruń-Warszawa. Bo w innym przypadku byliby dyscyplinowani przez Macierewicza.

Kierowca na pasku ministra

Ale przecież szofer może odmówić nadstawiania karku? Tę sugestię Dziewulski zbija stwierdzeniem, że dzień w którym powie "nie", będzie jego ostatnim dniem pracy w tej firmie.

- uważa. - - kwituje uszczypliwie.

Antoni Macierewicz wracał do Warszawy z Torunia, z sympozjum zorganizowanego w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej. Wieczorem wziął w Warszawie udział w gali przyznania prezesowi Prawa i Sprawiedliwości Jarosławowi Kaczyńskiemu nagrody "Człowiek Wolności" tygodnika "W Sieci".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj