Dziennik Gazeta Prawana logo

Volkswagen wykrył problem z dwutlenkiem węgla, spalaniem i silnikami benzynowymi

4 listopada 2015, 10:03
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Volkswagen wykrył problem z dwutlenkiem węgla, spalaniem i silnikami benzynowymi
Volkswagen
Koncern Volkswagen jeszcze nie wyjaśnił jednego skandalu, a na jaw wychodzą kolejne manipulacje, których konsekwencje oszacowano na miliardy euro.

Koncern Volkswagen jest uwikłany w skandal z manipulowaniem pomiarami emisji tlenków azotu w swych samochodach z silnikiem Diesla. Przypominamy, że oprogramowanie pozwalające na manipulacje wykryli Amerykanie.

Teraz okazuje się, że wewnętrzna kontrola w VW wykryła także nieprawidłowości dotyczące ustalania emisji dwutlenku węgla w czasie homologowania poszczególnych serii aut.

Manipulacje miały polegać na tym, że podczas certyfikowania niektórych pojazdów z silnikami wysokoprężnymi podawano zbyt niskie wartości emisji dwutlenku węgla, a w konsekwencji zbyt niskie wartości zużycia paliwa. Dotyczy to w większości samochodów z silnikami Diesla.

Nie tylko silniki Diesla

Przedstawiciele koncernu Volkswagen szacuje, że problem może dotyczyć 800 tysięcy pojazdów. Niemiecka prasa cytuje też rzecznika koncernu, który przyznał iż nieprawidłowości takie mogą występować również w silnikach benzynowych, ale tylko na niewielką skalę.

- powiedział Matthias Müller, prezes zarządu Grupy Volkswagen i dodał, że Volkswagen zrobi wszystko, aby w porozumieniu z odpowiednimi instytucjami opracować dalszy tok postępowania i jak najszybciej doprowadzić do właściwego oznaczenia emisji CO2 w pojazdach, których dotyczą nieścisłości.

Ludzie z Wolfsburga zapewniają, że użytkowanie pojazdów nie jest w żadnym stopniu niebezpieczne. Finansowe ryzyko oszacowano wstępnie na 2 miliardy euro.

Pikanterii całej sprawie dodaje fakt, że w Niemczech wysokość podatku drogowego dla samochodów wyprodukowanych po 1 lipca 2009 roku jest uzależniona także od ilości emitowanego CO2. W efekcie wykrycia nowych manipulacji pomiarami spalin może okazać się, że stawki podatku dla aut koncernu Volkswagen były zaniżane.

Porsche też kantowało?

Na chwilę przed ujawnieniem nowej sprawy Volkswagen otrzymał od Amerykańskiej Agencji Ochrony Środowiska (Environmental Protection Agency) informację, że w pojazdach z silnikami 3.0 V6 TDI znajduje się oprogramowanie, które w procesie homologacyjnym nie zostało odpowiednio opisane. Z doniesień prasowych wynikało, że problem miał dotyczyć ok. 10 tys. pojazdów, w tym modele VW touareg z 2014 roku, porsche cayenne z 2015 roku oraz Audi A6, A7, A8 i Q5 (modele rocznikowe 2016).

Koncern Volkswagen zdementował te doniesienia i oświadczył, że w 3-litrowych dieslach V6 nie zainstalowano oprogramowania, które zmienia wartości emisji spalin w niedozwolony sposób. Rzecznik zapewnił zarazem, że Volkswagen będzie w pełni współpracował z EPA, aby całkowicie wyjaśnić tę sprawę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj